06/2018

Hanna Karpińska

Bułgaria

„Zjawisko w nowej literaturze bułgarskiej” – taka jest opinia krytyków o Nikołaju Grozdinskim, który pod pseudonimem Nikołaj Grozni (albo też – jak brzmiałoby to w Polsce – Mikołaj Groźny!) zdobył popularność i uznanie czytelników zarówno w Bułgarii, jak i za oceanem. To dwujęzyczny (pierwszą książkę napisaną po angielsku wydał w Stanach w 2008 roku) pisarz o niezwykle barwnym życiorysie. Urodzony w 1973 roku, jest absolwentem szkoły muzycznej w Sofii, ukończył studia muzyczne w Berkeley i filologiczne na Uniwersytecie Browna. Następnie wyjechał do Indii, gdzie jako mnich spędził cztery lata w mieście Dharamsala, zwanym „Małym Tybetem” – miejscu zamieszkania Dalajlamy i siedzibie Tybetańskiego Rządu na Uchodźstwie. Opisał ten pobyt w swojej pierwszej angielskojęzycznej książce, zatytułowanej Nogi żółwia. Powieść Wunderkind pisana była równolegle po bułgarsku i po angielsku (w USA stała się bestsellerem, entuzjastyczną recenzję napisała o niej Patti Smith); kolejną książkę stanowi opublikowany jednocześnie w obydwu językach w 2016 roku zbiór opowiadań Klaustrofobie.

Wunderkind stał się tematem rozmowy Migleny Nikołcziny i Aleksandra Kiosewa w cyklu Powolne czytanie (por. „Twórczość” 2017, nr 11), opublikowanej w tygodniku Kułtura (nr 2 z 19 stycznia 2018).

Aleksander Kiosew określa Wunderkinda „pierwszą romantyczną powieścią w literaturze bułgarskiej”, „potężną romantyczną, muzyczną książką”. Miglena Nikołczina zwraca uwagę, że powieść rozpoczyna się jako Bildungsroman, by potem raptownie nabrać prawdziwie transcedentalnych demonicznych, diabolicznych wymiarów. Akcja książki rozgrywa się w totalitarnej Bułgarii, a jej bohaterem jest obdarzony wyjątkowym talentem pianistycznym uczeń sofijskiej Szkoły Muzycznej, który nienawidzi wszystkiego i wszystkich wokół siebie. Jego szkoła przedstawiona jest jako apokaliptyczny byt sam w sobie, maszyna produkująca cudowne dzieci lub kandydatów na cudowne dzieci. Nastoletni geniusz żyje w swoim własnym świecie muzyki, który jest na tyle bogaty i absorbujący, że wszystko to, co znajduje się poza nim, jest dziwaczne, odległe, groteskowe, wręcz karykaturalne. Niemniej jednak rzeczywistość daje o sobie znać: mamy jakąś namiastkę szkolnego życia, mamy flirty i nieszczęśliwą miłość. Mamy nawet wątek diaboliczny! Miglena Nikołczina podkreśla, że powieść jest doskonale skomponowana. Wyróżnia w niej kilka głównych linii: muzyczną, uczniowsko-erotyczną, polityczną i wreszcie fantastyczną, która przechodzi w mitologiczną. Zwraca również uwagę na język, na to, że Nikołaj Grozni umie nie tylko pisać o muzyce, ale i pisać czy mówić w sposób muzyczny. „Ta książka – uzupełnia Kiosew – opiera się na rywalizacji między językiem werbalnym a muzycznym, w której przewaga zdecydowanie jest po stronie tego drugiego”.

Warto uzupełnić słowa krytyków opinią samego autora.

W wywiadzie dla pisma Literaturen Westnik (nr 26 z 12−18.07.2017) Grozdinski mówi między innymi: „W powieści Wunderkind spróbowałem w sposób możliwie subiektywny przedstawić szkołę muzyczną i ostatnie lata komunizmu widziane oczyma nastolatka, który wie, że w końcu zostanie wydalony ze szkoły i że na tym zakończy się jego muzyczna kariera. Jest to wielka tragedia dla dziecka, które zaczęło grać w wieku pięciu lat i przez całe swoje świadome życie grało po osiem-dziesięć godzin dziennie. Jest to traumatyczne przeżycie dla nastolatka, zwłaszcza jeśli się pomyśli, ile pracy włożył w to, by stać się tym, kim jest – muzyczną osobowością. Ale tu już wychodzimy poza granice sofijskiej Szkoły Muzycznej i komunizmu. Pojawiają się ogólniejsze problemy: problemy tożsamości. […] Nie jest pewne, czy będziesz mógł być przyjacielem swoich przyjaciół, czy będziesz mógł być funkcjonalną częścią społeczeństwa, skoro całe dni spędzasz sam na sam z instrumentem i przeżywasz emocjonalnie rzeczy, które nie zostały stworzone przez ciebie”.

W kąciku bułgarskich poloników – jedna tylko pozycja, ale jakże imponująca: gruby, aż czterdziestostronicowy 38. numer tygodnika Literaturen Westnik (22–28.11.2017), w całości poświęcony Brunonowi Schulzowi.

Na pierwszej stronie zdjęcie pisarza uzupełnia wielki – czcionką niemal dorównujący tytułowi pisma – napis: „Bruno Schulz – natchniony heretyk”.

Numer otwierają materiały bułgarskie: artykuły Bruno Schulz albo literatura jako doświadczenie wywrotoweBruno Schulz pod znakiem Wodnika. O nowych bułgarskich edycjach „Sklepów cynamonowych” i „Sanatorium pod Klepsydrą” autorstwa Pawła I. Petrowa, spod którego pióra wyszło także kalendarium życia i twórczości Schulza. Z kolei Margreta Grigorowa zatytułowała swój artykuł Złuszczenie cudownej jaszczurki, czyli o wielobarwnym Schulzu.

Dalej pismo zamieszcza poświęcone Schulzowi artykuły i fragmenty większych prac takich autorów, jak Agata Tuszyńska (Narzeczona Schulza), Jerzy Ficowski (Rejony wielkiej herezji – fragment Prehistoria i pojawienie się „Sklepów cynamonowych”), Anna Kaszuba-Dębska (Kobiety i Schulz – fragment Romana Halpern), Jerzy Jarzębski (Schulz pośród rzeczy) czy Jerzy Kandziora (Schulz w oczach świadków). Przetłumaczyli je: Borisława Karowa-Konstantinowa, Kalina Dimitrowa, Kristijan Janew, Margreta Grigorowa, Paweł I. Petrow, Presława Petrowa, Stanka Bonowa Dojczinowa, Marinela Porczinska. Również z polskiego zostały przetłumaczone teksty dwojga zagranicznych polonistów: Australijczyka, szefa polskich studiów na uniwersytecie w Cambridge, Stanleya Billa (Dorożka w lesie. Schulz i pisanie) i Japonki Ariko Kato (Obraz jako nie-milcząca poezja. Bruno Schulz i kobiece nogi albo dwie antytezy estetyczne). Pierwodrukiem jest natomiast bułgarski przekład artykułu polskiej badaczki Żanety Nalewajk Peryferyjność – historia – interkulturowość. O „Wiośnie” Brunona Schulza, którego polska wersja ma się dopiero ukazać.

Kilka artykułów polskich i ukraińskich autorów pochodzi z wydanego w 2016 roku w Drohobyczu tomu Bruno Schulz. Teksty i konteksty. Materiały VI Międzynarodowego Festiwalu Brunona Schulza w Drohobyczu. Są to: wywiad z Jurijem Andruchowyczem poświęcony zagadnieniu przestrzeni u Schulza; dwa artykuły Wiery Meniok: „Nie ma nic niemożliwego dla duszy pragnącej”: intrygi i mity w literackiej interpretacji biografii Brunona SchulzaObecność Brunona Schulza we współczesnym Drohobyczu; Stefan Chwin Dlaczego Bruno Schulz nie chciał być pisarzem żydowskim (o „wymazywaniu” żydowskości w „Sanatorium pod Klepsydrą” i „Sklepach cynamonowych”) i Ryszard Nycz Bruno Schulz: sztuka jako kulturowa ekstrawagancja.

Na szczególną uwagę zasługuje najobszerniejszy bodaj ze wszystkich artykuł serbskiej polonistki, tłumaczki, autorki i redaktorki kanonicznego już portalu poświęconego pisarzowi – brunoschulz.org – Branislavy Stojanović, zatytułowany Bursztynowe skojarzenia, czyli Schulzoidzi na Bałkanach.

Nie brak wreszcie tekstów samego Schulza: Paweł I. Petrow przetłumaczył Mityzację rzeczywistości, a utwory z tomów Sklepy cynamonowe (opowiadanie Ptaki i fragment Sklepów cynamonowych) oraz Sanatorium pod Klepsydrą (fragment opowiadania Księga) przedstawione zostały w tłumaczeniu Magdaleny Atanasowej.

Istotne uzupełnienie tego numeru stanowią reprodukcje rysunków Schulza oraz zdjęcia udostępnione przez Polonistyczne Centrum Naukowo-Informacyjne w Drohobyczu.

Artykuł Kamelii Nikołowej Teatr Kantora i Cricoteka, choć niezwiązany bezpośrednio z Schulzem, w interesujący sposób współgra z pozostałymi materiałami.

Dodajmy jeszcze, że na bocznych szpaltach pierwszych stron tygodnika wzrok czytelnika trafia na całą kaskadę reprodukcji okładek nowo wydanych w Bułgarii polskich książek: Nożyk profesora Tadeusza Różewicza (przeł. Wera Dejanowa); Lapidaria IVVVI Ryszarda Kapuścińskiego (przeł. Błagowesta Lingorska – laureatka tegorocznej nagrody dla tłumaczy im. Ryszarda Kapuścińskiego – i Milena Milewa); Lód Jacka Dukaja (przeł. Wera Dejanowa i Wasił Wełczew); Roman by Polański (przeł. z francuskiego Galina Mełamed) i wreszcie dwa periodyki: numer 1/2 z 2017 roku pisma Ezik i Literatura, prezentujący tematyczny blok zatytułowany Bułgarystyka w Polsce, polonistyka w Bułgarii, i numer 5 z 2017 roku pisma Istorija, zawierający studia polskich badaczy poświęcone tematyce Holocaustu i drugiej wojny światowej na terytorium Polski.

WYDAWCA:
WSZELKIE PRAWA ZASTRZEŻONE
©2017-2018 | Twórczość
error: Treść niedostępna do kopiowania.