09/2018

Jakub Beczek

Kometa nad lasem

Ścieżki zmierzają gdzie głos zanika

w lesie silniejsze pomruki budzą przy pniach

białe chmury stosy igieł układają się jak wiatr

z południa na północ na wznak mam spać

z pewnością nadleci nagły miesiąc

strona wycięta z harcerskiej gazety porównasz ją

mają sposoby na pudła zamknięte od góry wyschnięte na popiół

służą do rozpalania myśli

pochowane w pokojach ukryte w zakamarkach

tak więc mają co robić

gdy tylko się zbliży powiedz

witaj promyku

podpierający się o czarną kartę kosmosu języku ze śniegu

będę śledził twoją twarz

emocje bez wątpienia zjedzą ten wieczór

już teraz uśmiecham się na myśl że nie jest łatwo

zdziwione ptaki skracają szyje

stukasz już dzisiaj w ich puste kostki

szukaj wieczorem w moim pustym dołku.

WYDAWCA:
WSZELKIE PRAWA ZASTRZEŻONE
©2017-2018 | Twórczość
error: Treść niedostępna do kopiowania.