10/2019

Grzegorz Janusz Ostrowski

mały szpital

wrony jak nuty na latarniach

łagodny smak dyżuru

mały szpital

wśród pożółkłych drzew

żaden helikopter tu nie ląduje

ludzie się tu uśmiechają

na jesieni życia

i umierają tu jak wszędzie

choroby oswojone

nie ranią ponad miarę

fragmenty cierpienia

dopasowane do skali

znam to

rozumiem

pozawerbalnie

statystycznie

WYDAWCA:
WSZELKIE PRAWA ZASTRZEŻONE
©2017-2018 | Twórczość
Deklaracja dostępności
error: Treść niedostępna do kopiowania.