10/2020

Adam Rainko

Viola domeykoana

Narodziny pierwszego fiołka były bardziej burzliwe niż przemiana pięknego młodzieńca w narcyza. Miały początek w antyku, właściwie nawet trochę wcześniej, u samego zarania dziejów, kiedy to bogowie mieszali się jeszcze do spraw ludzkich. Jak mówi najsłynniejszy epos Homera, po tragicznej śmierci Achillesa największym wojownikiem został Ajaks, syn króla Salaminy. Atena, choć sprzyjała Grekom, odebrała rozum Ajaksowi. Królewicz w obłędzie, dodatkowo rozgoryczony przegraną z Odyseuszem o zbroję po Achilu, wyrżnął stado baranów, myśląc, że to armia wroga. Oprzytomniawszy, ze wstydu popełnił na sobie zbrodnię, pozostawszy na zawsze symbolem samoniszczycielskich instynktów człowieka. Z krwi jego powstał fiołek, ten sam kwiat, który porasta krainę zmarłych, budząc dozgonną niechęć Persefony.

Starożytni kochali fiołki, towarzyszyły Grekom podczas biesiad, okalając ich skronie, dając, jak mówiła ludowa mądrość, ochronę przed nadmiernym upiciem się i jego skutkami. Fiołki były składane też ku czci duchów zmarłych podczas rzymskich świąt nazywanych Volaria.

Niecałe trzy tysiące lat po wojnie Hellenów jeden z gatunków fiołka chilijskiego otrzymuje nazwę Viola domeykoana. Po tak długim okresie kwiat nie kojarzy się już nikomu ze schedą po Ajaksie. Ignacy Domeyko, choć miał wiele sukcesów również w dziedzinie botaniki, nie jest jednak odkrywcą tego fiołka. To Claudio Gay, francuski botanik, pierwszy opisał chilijskiego fiołka i umieścił go w odpowiedniej tabeli, nadając królestwo, klasę, rząd, rodzinę i rodzaj. Wszystko zgodnie z zasadami wykształconego badacza, tak aby utrzymać botaniczny świat w naukowych ryzach.

Domeyko po śmierci doczekał się wielu upamiętnień w atlasach mineralogicznych i geograficznych. Lista jest pokaźna, a otwierają ją dwie przedpotopowe skamieliny odkryte przez badacza – spiralne odciski sprzed setek milionów lat – amonity i łodzik; AmmonitesNautilus domeycanus. Silnie opalizujący minerał doczekał się dwóch odmian domeykit alfabeta, wykorzystywany chętnie w jubilerstwie. Odcinek Andów w skali makro hołduje imieniu badacza i odkrywcy Cordilliera domeyco (wraz ze szczytem Cerro domeyco). Góry odkryte w Nowym Świecie to jakby specjalność polskiej inteligencji emigrującej po powstaniu listopadowym – Paweł Edmund Strzelecki jest tak samo ważny dla Australii i Nowej Zelandii, jak Domeyko dla Chile. Domeyko pozostawił także swoje nazwisko pasmu górskiemu, rzece, miejscowości w Chile, a nawet planetoidzie.

Fiołek jest chyba najpiękniejszą pamiątką honorującą Domeykę, ta roślina stanowi dobrą paralelę ludzkiego życia z jego kruchością, przemijalnością, ale i ciągłym odradzaniem się. Fiołki nie należą do roślin kapryśnych, występują na wszystkich kontynentach, godząc się na zróżnicowane siedliska, dając poczucie swojskości emigrantom.

Wśród parków i ogrodów dzielnicy Palermo w Buenos Aires biegnie ulica im. J.L. Borgesa, kiedyś nosząca nazwę Serrano. Pod numerem 2076 mieści się tu największa polska biblioteka w całej Ameryce Łacińskiej – dwadzieścia pięć tysięcy woluminów. To naturalne, że na patrona wybrano Ignacego Domeykę, to on jako pierwszy nasz rodak pisał w języku ojczystym o urbanistyce Buenos Aires i ogromie La Platy, choć tutejszy port, podobnie jak droga przez pampę i przeprawa przez Andy, były dla niego jedynie krótkim etapem wieloletniej tułaczki.

WYDAWCA:
WSZELKIE PRAWA ZASTRZEŻONE
©2017-2018 | Twórczość
Deklaracja dostępności
error: Treść niedostępna do kopiowania.