4/2026

Elżbieta Czarnecka

Doroczny kongres biologów

W marinie miesza się wszystko jak na sądzie ostatecznym. Koty wygrzewają się w słońcu. Dzieci biegają. Rybacy niosą w torbach skrwawione ryby i naprawiają zerwane sieci. Ich chropowate łodzie lgną do nadbrzeża niczym czekające przypływu czaszołki. Dalej żaglówki, upchane niby sardynki w puszce, trą o siebie burtami. Jeszcze dalej – katamarany. W porcie jest ciasno. Nad Cyklady nadciąga sztorm.

Luksusowe jachty, rekiny letnich peregrynacji, cumują w najlepszych miejscach, ale i tutaj obowiązuje wyraźna hierarchia. Nadmiar, w przeciwieństwie do braku, bywa nierówno rozdzielany przez Mojry. Właściciel skromnej „Belladony”, obsługiwanej przez samotnego Filipińczyka, zerka z zazdrością na ogromne „Elysium” z całą załogą marynarzy, pokojówek, szorowaczy pokładów. W chłodnych czeluściach najdroższych statków, wśród ścian obwieszonych obrazami de Kooninga, dogorywają oligarchowie z różnych stron świata. Rzadko schodzą na ląd. Czasem można ich dostrzec, jak sztucznie przywróceni do życia kokainą, przemykają po północy w stronę miasteczka. Wracają nad ranem chwiejnym krokiem o tej samej bladej godzinie co rybacy z połowów barwen i sardeli.

Deniz Szczęściarz i ja obserwujemy ekosystem mariny, popijając ouzo na zmianę z białym winem. Mdło powiewa meltemi, męczą nas upał i złe myśli. Szczęściarz – drań, mój kochanek (oficjalnie profesor Deniz Uğurlu, Uniwersytet w Stambule, Zakład Biologii Morskiej; obszary badawcze: monitoring migracji ryb, zmiany bioróżnorodności Morza Egejskiego spowodowane ociepleniem klimatu) – mówi:

– Aşkım, zrozum, nie mogę. Ona chora. Widziałem w koszu na śmieci skierowanie do onkologa. Nie wiem, co będzie jutro. Nieoczekiwane triery porywają nas, wyrzucają na nieznane brzegi. Mój pradziadek na przykład, Ahmet, ten bez nazwiska, przypłynął do Ayvalıku po traktacie w Lozannie. Cały swój świat zostawił na Lesbos. Chciał zabrać kilka kóz, ale uciekły podczas załadunku. Kozy nie lubią wody, chociaż pewnie stąpają po górskich ścieżkach.

[…]


[Całość można przeczytać w numerze.]

WYDAWCA:
WSZELKIE PRAWA ZASTRZEŻONE
©2017-2025 | Twórczość
Deklaracja dostępności
error: Treść niedostępna do kopiowania.