4/2026

Antoni Pawlak

Poeta odchodzi otulony w mgłę

była wczesna jesień 1984 roku

Paryż pachniał mgłą kawą i pożółkłymi

liśćmi siedziałem z Adamem

Zagajewskim na tarasie małego bistro

przy Boulevard Saint-Germain

próbowaliśmy rozwiązać

zagadkę nieśmiertelności

w i przez poezję na stoliku między

nami drozd przekrzywiał pomarańczowobrązową

główkę z cokołu ironicznie

przyglądał się nam Georges Danton

wczoraj wieczorem Adam umarł

nasze paryskie rozważania o nieśmiertelności

okazały się iluzoryczne

przynajmniej w pięćdziesięciu procentach

WYDAWCA:
WSZELKIE PRAWA ZASTRZEŻONE
©2017-2025 | Twórczość
Deklaracja dostępności
error: Treść niedostępna do kopiowania.