dzieje się
dostępność czasopism
Instytutu Książki
24.03.2020
Instytut Książki
Szanowni Państwo, Drodzy Czytelnicy,

w związku z panującą sytuacją epidemiologiczną uprzejmie informujemy, że wszystkie czasopisma wydawane przez Instytut Książki będą się ukazywać niezmiennie.
Jednocześnie zawiadamiamy, że w najbliższym czasie z powodu zamknięcia większości salonów Empik na terenie całego kraju, nasze tytuły nie będą w nich dostępne.

Zachęcamy jednak do składania zamówień za pośrednictwem sklepu internetowego sklep.instytutksiazki.pl (tak jak dotychczas zapewniamy bezpłatną wysyłkę) oraz księgarni Bonito.pl.
Przypominamy również, że czasopisma w wersji cyfrowej dostępne są w księgarni Nexto.pl.

Instytut Książki

marcowy numer „Twórczości”
już w sprzedaży
13.03.2020
Marcowy numer „Twórczości” można już kupić w empikach i dobrych księgarniach.

E-wydanie dostępne na Nexto.pl i e-Kiosk.pl.

Miesięcznik w obu wersjach można także zaprenumerować.

Pojedyncze numery „Twórczości”, a także prenumeratę można kupić na stronie naszego wydawcy, Instytutu Książki, w zakładce e-sklep.

Maciej Libich
Wytrwałość.
W siedem notatek dookoła twórczości Krzysztofa Bieleckiego
4 | 2020
Wybitnych, bardzo dobrych albo nawet po prostu interesujących polskich pisarzy podzielić można na trzy grupy: pierwsi – docenieni i uznani jeszcze za życia (Olga Tokarczuk, Wiesław Myśliwski); drudzy – żyjący i nieodkryci, niepopularni wśród szerszego grona czytelników (Piotr Mitzner, Cezary Domarus, Tamara Bołdak‑Janowska, przywołuję nazwiska z różnych rejestrów); trzeci – wyciągani z zapomnienia, niekiedy po wielu latach od ich śmierci (Alfred Rogalski, Jerzy Kamil Weintraub, Anna Pogonowska, przykłady można by mnożyć). Do grona tych, którzy wciąż czekają na szersze omówienie swojej twórczości należy bez wątpienia Krzysztof Bielecki, prawdopodobnie jeden z najbardziej spójnych, konsekwentnych i pomysłowych polskich pisarzy XXXXI wieku. Krytyków literackich, którzy zrecenzowali jego książki, wyliczyć można na palcach jednej ręki, pozostałymi palcami należałoby zaś wytknąć tych, którzy swoim milczeniem od trzydziestu lat konsekwentnie spychali i spychają go na margines. Dlaczego tak się dzieje? Dlaczego wciąż nie powstał żaden pogłębiony szkic o Bieleckim?

Nasuwa się kilka odpowiedzi. Przede wszystkim trzeba jednak zwrócić uwagę na bibliografię Bieleckiego. Debiutuje on w roku 1980 trzema opowiadaniami w „Nowym Wyrazie”; ma wtedy dwadzieścia lat, ale na debiut książkowy musi zaczekać jeszcze siedem. W 1987 roku ukazują się jednocześnie dwie jego książki: zbiór opowiadań Nie ma czarów, nie ma aniołów (Iskry), a także powieść Fistaszek, czyli nadzwyczajna księga czynów Fistaszka Podlotka oraz dziwów arcygłupich. Powieść tylko dla dorosłych (Czytelnik). Bielecki zwraca na siebie uwagę czytelników oraz krytyków – zostaje „obsypany nagrodami”1, Bereza poświęca mu jedną z odsłon Czytanych w maszynopisie, jego książkę recenzuje sam Myśliwski, wtedy już autor Kamienia na kamieniu – a przy tym udowadnia, że jest gotów podjąć się zarówno krótszych, jak i dłuższych form literackich. W 1988 roku publikuje w „Twórczości” prozę zatytułowaną Z kołysanką do nieba, po czym dopiero cztery lata później kolejną książkę, End & Fin Company, tym razem w międzywydawniczej serii Nowa Proza Polska. W ten sposób Bielecki – formalnie już – trafia do kręgu pisarzy takich jak Andrzej Łuczeńczyk, Dariusz Bitner, Zyta Rudzka czy też Waldemar Bawołek; pisarzy tworzących literaturę przemyślaną pod względem swojej formy, skomplikowaną kompozycyjnie i treściowo, często określaną mianem hermetycznej, ale z pewnością satysfakcjonującą intelektualnie.

[…]

Tak czy inaczej natychmiast staje się jasne, dlaczego nazwisko Bieleckiego – nawet wśród czytelników ze środowiska krytycznoliterackiego i akademickiego – może wciąż niewiele mówić, co najmniej dwa razy wypadł bowiem z czytelniczego obiegu. Jeśli dodać do tego famę, jaka do dziś prześladuje niektórych autorów bliskich Henrykowi Berezie, a takim bez wątpienia jest Krzysztof Bielecki, obraz dopełnia się. Bo przecież pisarze „Berezowi” nigdy – może poza Wiesławem Myśliwskim, Januszem Rudnickim, Urszulą Kozioł i Tadeuszem Nowakiem – nie cieszyli się szczególną popularnością. I nie myślę wyłącznie o autorach takich jak Marek Słyk, Jan Drzeżdżon czy Ryszard Schubert. Twórców spod znaku Berezy posądzano o przeintelektualizowanie i pretensjonalność, o pisanie niezrozumiałe, co w efekcie kończyło się zaszufladkowaniem ich jako postmodernistów. Tylko czy rzeczywiście byli oni postmodernistami? Czy Bielecki – przedstawiany czasem jako „pierwszy polski postmodernista” – zasługuje na tę etykietkę? I tak, i nie.

o piśmie
„Twórczość” ukazuje się nieprzerwanie od sierpnia 1945 roku.

Miesięcznik powstał w Krakowie, w 1950 roku został przeniesiony do Warszawy. Wydawany był początkowo przez Spółdzielnię Wydawniczą „Czytelnik”; wydawcy zmieniali się kilkakrotnie. Od 1 kwietnia 2010 roku wydawcą pisma jest Instytut Książki. Pismem kierowali kolejno: Kazimierz Wyka, Adam Ważyk, Jarosław Iwaszkiewicz, Jerzy Lisowski, a od 2004 roku Bohdan Zadura.

„Twórczość” drukuje współczesną polską poezję i prozę, eseje i szkice literackie poświęcone literaturze polskiej i światowej, a także materiały archiwalne: dzienniki i korespondencję ważnych postaci polskiego życia literackiego.

Wśród autorów pisma są nobliści (Wisława Szymborska, Czesław Miłosz), wybitni polscy poeci i pisarze (m.in. Tadeusz Różewicz, Julia Hartwig, Jarosław Marek Rymkiewicz, Sławomir Mrożek, Wiesław Myśliwski), ale także debiutanci.

baza bibliograficzna
Baza bibliograficzna zawiera roczne bibliografie, dołączane w każdym roku do numeru grudniowego.

Można w nich znaleźć informacje o wszystkich drukowanych w danym roku tekstach i ich autorach, a także bohaterach esejów, mniejszych szkiców i recenzji książkowych.

Baza będzie stopniowo powiększana, obejmując roczniki archiwalne aż do 1945 roku.

 

PRZEJDŹ DO BAZY

WYDAWCA:
WSZELKIE PRAWA ZASTRZEŻONE
©2017-2018 | Twórczość
Deklaracja dostępności
error: Treść niedostępna do kopiowania.