12/2019

Czesław Mirosław Szczepaniak

Leciutko szurał butami,

jakby pył strącał.

Głowę nosił nisko, to znak,

jakie na szali kładł myśli.

Jego znaki szczególne:

mocno się denerwował, bo

ciągle chciałby lepiej.

Nosił przecudowne krawaty,

czasami muszkę.

Niczym się nie wyróżniał,

oprócz tego, że się nie spieszył.

Żył tak, jak człowiek świadom

swej siły i niemocy.

Wykłosił się – można by 

powiedzieć słowem siewcy,

choć nie mam pewności,

jak siewca i kosiarz.

To, co dostał w dzierżawę,

oddał z nawiązką, a resztę

zabrał ze sobą i wsiąkł tam,

gdzie z powrotem zwlekają,

to znak, że inaczej myślą.

WYDAWCA:
WSZELKIE PRAWA ZASTRZEŻONE
©2017-2018 | Twórczość
Deklaracja dostępności
error: Treść niedostępna do kopiowania.