06/2020

Artur Nowaczewski

starością psa zdziwiły się ścieżki,

z zeszłym rokiem nie było symetrii,

ciężko niosły łapy, gdzie jeszcze niedawno

radośnie biegł.

W życia wędrówce, na połowie czasu

Obrawszy błędne manowców koleje,

Pośród ciemnego znalazłem się lasu

jak ktoś kto idzie i nie powtarza:

to są zwyczajne dzieje.

w domu rodziców, pustym tego lata,

w grobowcu dawnych lat przeglądając zdjęcia,

szedłem spać wcześnie, wstawałem

ze świtem, nie pasowałem tu jak rytm,

którego nie pamiętam.

dla mnie zawsze będziesz dzieckiem

powtarzała matka, ojciec poprawił coś,

język w starym trybie stawiał na baczność

drobiazgi uchybień. jak były, tak są,

przeźroczyste, w niewidzialnej chroniąc się

szybie.

WYDAWCA:
WSZELKIE PRAWA ZASTRZEŻONE
©2017-2018 | Twórczość
Deklaracja dostępności
error: Treść niedostępna do kopiowania.