03/2018

Stanisław Aleksander Nowak

Biblioteka Babel

Paniom Bibliotekarkom z Książnicy Karkonoskiej


Najwyższym wskaźnikiem czytelnictwa mogą pochwalić się myszy1, które wręcz pożerają książki, najniższym − koty2. U ludzi wskaźnik ten spada tak szybko, że należałoby ogłosić alarm czerwony3. Nikt nie czyta nawet podpisywanych umów. Ale co się dziwić, skoro posłowie mają kontakt ze słowem pisanym dopiero w pierwszym czytaniu, gdy składają litery prawa.

Kobiety wolą aerobik4 i karmę, tj. pokarm duchowy. Połykają Harlequiny dla Hamerykanów – romansidła o sidłach miłości dostępne w każdym sklepie szwarc, mydło, powidło, chamidło. To nie hot-dogi5, mleko czy wołowina6, ale puste kalorie przeczące tezie „Tyle wiesz, ile zjesz. Tyle mniemasz, ile mniam-mniasz”. Faceci nie lepsi. Wyposzczeni7, głodni wiedzy8, potrafią tylko oglądać świerszczyki o krzewieniu się9 i parzeniu się10 Włochów11.

Aby przyciągać czytelników, bibliotekarka winna być kobietą czarującą (wiedźmą), z klasą (nauczycielką), odznaczoną Krzyżem Pańskim12 i Siłaczką13 z końskim zdrowiem14, i silną jak koń, bo żeby chłopa oderwać od pługa, potrzeba siły jednego konia. Wtedy agroturystykę (chodzenie za pługiem) zastąpi chodzenie do czytelni.

Młodzież olewa książki. By uzdrowić czytelnictwo, nie wystarczy doktor Murek (internista) i doktor Obszczymurek (urolog). Trzeba nauczycielom podnieść pensum15 i uatrakcyjnić elementarze16. Wzorem USA17 i krajów arabskich18, gdzie Alę z kotem wyparli Al Capone19 z kacem i Al-Ka’ida z niewiernym psem.

Książka to okno na świat i drzwi. Do zamku Książ wjeżdżało się przez kordegardę z biblioteką z sześćdziesięcioma pięcioma tysiącami tomów. Książka to też człowiek, jak ktoś nazwał Don Kichota Cervantesa. Szkodzi jej bierne palenie (na stosie20), a otwarta jest jak rozpostarte ramiona pierwszych chrześcijan, którzy tak się modlili, jakby chcieli, by Bóg Ojciec wziął ich na ręce. Kodeks wynalazło więc chrześcijaństwo, a zwój-turban islam. Muzułmanie żyją z chrześcijanami jak niewierne psy z kocią wiarą21, atoli wyznawców Jezusa zwą „ludźmi księgi”. Fakt. Na ikonach Pantokrator dzierży Biblię, na trumnie JP II księga złożyła się niby ręce do modlitwy. Księgą jest stela w Karpaczu na grobie Różewicza.

Regały to porządek, nauka. Sufit to burdel22, sztuka. Księgi to wiedza – powała to wątpliwości – cienie kaganka oświaty. Tomy z górnej półki są blisko bełkotu jak każde trudne dzieło. Stąd Lorem ipsum – puste słowa do demonstracji pisma, oparto O granicach dobra i zła Cycerona, a Biblioteka Babel Borgesa z nieodczytanymi księgami to hałaśliwe skryptorium, gdzie nikt nie syczy: „Ciiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii23!”.

Rodzaj ludzki24 wymyślił wiele bibliotek, ale nie taką jak w Miłkowie k. Karpacza. To mury kościoła bez dachu. Wyglądają jak jedna ze średniowiecznych bożnic, których nie zadaszano, by sięgała nieba. W środku rosną drzewa niby zwoje i kodeksy, ale nie szkółka leśna25. Największą biblioteką są jednak Karkonosze. Lud wali do niej per pekaesper on (per PeKaPe). Ci z żyłką do chodzenia26 idą jak apostołowie27 per pedes (per noga): per pepegiper harbor (w japonkach i w traktora!tora!torach). Dendrologia28 uczy, że chodzenie do lasu jest formą czytelnictwa. Lekturą książek czytających w naszych myślach.

1 Myszy posiadły umiejętność czytania ze zrozumieniem, więc koncentrują się na tłustym druku. Mają jednak przykry zwyczaj lektury przy posiłku.
2 Koty nie czytają jak myszy, szukając dziury w całym, ale idą na łatwiznę i szukają dziur zrobionych przez myszy. Mają negatywny stosunek do słowa pisanego i, bywa, potrzeby fizjologiczne załatwiają na gazetach.
3 Alarm czerwony, najwyższy stopień gotowości; rozróżnia się alarm czerwony, pomarańczowy, żółty i rudy (fałszywy).
4 Aerobik, latanie na gimnastykę.
5 Hot-dog, jedzenie dla psa, które należy mu się jak psu zupa. Składa się z kiełbasy dla psa i buł-doga – hau-hauki, którą każdy pies ujada.
6 Mleko to produkt mięsny, bo pochodzi prosto od krowy. Wołowina zaś jest pochodzenia roślinnego, bo krowa pochodzi z pastwiska.
7 Wyposzczony: 1) ten, kto zaciska pasa cnoty; 2) ten, kto pustą misskę łyżkami by jadł.
8 Głodnemu chleb na myśli, głodnemu wiedzy latające talerze na myśli.
9 Krzewić się, rozmnażać się w krzakach; człowiek przetrwał jako gatunek, bo gdy zszedł z drzewa, poszedł w krzaki.
10 Parzenie się: 1) miłość nagiego w pokrzywach, por. „Krew nie woda, suche majtki na dnie morza nie pokrzywy”; 2) niesienie się kur; gdy kura parzy się 8 min., znosi jajko na twardo (al dente), gdy krócej, znosi jajko na miękko (al paradontoza).
11 Włosi są kochliwi przez gen Italia. Nagi Włoch to stuprocentowy mężczyzna, ale w slipach to 60% mężczyzna, 20% modal, 15% poliester, 5% elastan.
12 Krzyż Pański, najwyższe resortowe odznaczenie za uczenie cudzych dzieci.
13 Siłaczka, postać literacka, która szerzyła oświatę na chama.
14 Konie wszystkich maści są zdrowe jak koń, ale najzdrowsze są konie maści Histadermin.
15 Pensum, pensja nauczyciela starczająca tylko na zaspokojenie głodu wiedzy.
16 Pierwsza czytanka w klasach mat.-fiz.: „Algebra ma kota w worku. Oblicz, ile kotów ma Algebra?”; w szkołach o profilu wojskowym: „To alarm, a to koty. Koty mają alarm”.
17 Amerykańskie dzieci uczą się o prohibicji: „Ala ma kota, Alka Prim ma kaca. To Alka Prim à la Alka Seltzer. To Al Capone, to alkohol, a to Alka Traz. Alka Traz ma teraz Ala”.
18 Arabskie dzieci czytają o Alibabie i Aladynie: „To Alibaba, a to Alibaba-Jaga. Alibaba-Jaga to baba Alibaby. To Aladyn, a to lampa. Aladyn dostał w lampę i nie ma lampy”.
19 Capone Al, capo di tutti capi, cap capów, który capi, szef Koza Nostry i japońskiej Yakozy.
20 Stos, kompromis między świeczką dla Pana Boga a ogarkiem dla diabła, w III Rzeszy – kaganek oświaty; tak tyci, że Słonimski chciał słać tam tomy z nadrukiem „Nadaje się do spalenia”.
21 Psy mają kota na punkcie kotów, a koty psychozę.
22 Burdel, porządek koryncki.
23 Ciiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii!, skrót od „cisza”.
24 Rodzaj ludzki, człowiek lub coś w tym rodzaju.
25 Szkółka leśna, szkoła, w której wiadomo, co z kogo wyrośnie i że nauka pójdzie w las.
26 Żyłka do chodzenia, żylak.
27 Apostoł, człowiek tuzinkowy.
28 Dendrologia, gałąź botaniki, nauka zajmująca się drzewami razem z gałęziami.
WYDAWCA:
WSZELKIE PRAWA ZASTRZEŻONE
©2017-2018 | Twórczość
Deklaracja dostępności
error: Treść niedostępna do kopiowania.