05/2020

Hanna Karpińska

Bułgaria

Do najpоczytniejszych książek ostatniego sezonu należy powieść Поразените (Porażeni) Teodory Dimowej, beletrystki i dramatopisarki, znanej w Polsce ze znakomitej książki Matki (PIW, 2008). Akcja nowej powieści toczy się w Bułgarii w latach bezpośrednio powojennych. Recenzentka Kristina Iwanowa (Literaturen Westnik 2020, nr 2 z 15–21 stycznia), sytuująca siebie na granicy dwóch pokoleń końca XX wieku: milenialsów i pokolenia Z, widzi ten okres jak głęboką historię – nie na tyle jednak głęboką, by brakowało w niej żywych, rodzinnych obrazów i bezpośrednich przekazów od osób najbliższych: rodziców czy dziadków. Właśnie odniesienia do tych żywo odczuwanych, choć niebędących własnymi wrażeń i przeżyć stanowią dla niej jeden z najcenniejszych walorów książki.

Powieść poświęcona jest losom trzech pisarzy, którzy po 1944 roku z woli tzw. Sądu Ludowego, skazani za wydumane winy, znaleźli się w więzieniu i zostali osadzeni we wspólnej celi. Jej głównymi bohaterkami są jednak ich żony, zmuszone w sytuacji opresji, niedostatku i ucisku moralnego do samotnego stawiania czoła wymogom codzienności, potrzebom własnym i rodziny, a także atakującym je przejawom pogardy i potępienia. Rola narratora sprowadzona jest do minimum. Mamy tu monologi trzech kobiet – pełną ekspresji emocjonalną relację poświęconą rodzinnemu życiu „przed” i „po”, list do dzieci ze szczegółowym opisem tragedii aresztowania i wyroku i wreszcie literacki autoportret z kontrapunktem w postaci portretu kreślonego z perspektywy córki. Kolejne części poświęcone są postaci wspierającego bohaterki duchownego, kata przeżywającego moralno-intelektualne dylematy oraz osobie wnuczki jednego ze skazanych, na którą spadły wszystkie traumy jej matki i babki. Rodziny więźniów, oni sami to – przy pierwszym odczytaniu – tytułowi „porażeni”, pisze recenzentka, ale czyż nie są nimi przede wszystkim prześladowcy i kaci? Faktem jest, że Teodora Dimowa w swojej książce dąży do „rozdrapywania ran, mówiąc o rzeczach, które nie powinny zostać zapomniane i które powinny zostać od nowa opowiedziane. Nasze pokolenie – konkluduje Iwanowa – nie pamięta, nie wie, nie zna, a to, co słyszymy o tak zwanym «reżymie», jest fragmentaryczne i splątane…”.

W miesięczniku Kułtura (nr 1, styczeń 2020) artykuł Amelii Liczewej, stanowiący podsumowanie i przegląd produkcji książkowej poprzedniego roku, zaczyna się właśnie od Porażonych. Autorka pisze: „Książka cofa nas w dawne czasy, do przewrotu 9 września [1944 roku], Sądu Ludowego i tej metamorfozy, która nastąpiła w Bułgarii i która z normalnego kraju europejskiego o własnej elicie przekształciła ją w terytorium nieuków, okrutników, prostaków, ludzi zniewolonych i ułomnych ideologicznie”.

Drugą wybitną książką 2019 roku jest zdaniem Liczewej Чекмо (gwarowy wyraz oznaczający rozdarcie, wytarcie, splątanie) Momcziła Nikołowa, powieść rozgrywająca się w dziesięcioleciu obejmującym okres transformacji, tj. przełom lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych XX w. Wśród innych utworów o podobnej tematyce powieść Nikołowa wyróżnia się szczególną wnikliwością, z jaką przeprowadzona jest analiza upadającego systemu komunistycznego (ignorancja, beznadzieja i upodlenie; ich wyrazem – o czym warto wspomnieć – jest między innymi rzadko poruszany temat tzw. procesu odrodzeniowego, tj. masowej i przymusowej bułgaryzacji mniejszości tureckiej w drugiej połowie lat osiemdziesiątych), chaosu samego procesu transformacji, wybuchu niezliczonych afer, ciemnych machinacji, wolt i fałszerstw, aż po rzeczywiste, głębiej sięgające zmiany, w tym przede wszystkim, jak zdaje się sądzić autor, językowe… Dzięki temu powstała, pisze Liczewa, opowieść będąca „niezwykle symptomatycznym, chwilami zabawnym, lecz i głęboko przenikliwym obrazem tamtych czasów”.

Tyle w artykule, zatytułowanym Powieści roku 2019, refleksji na temat literatury bułgarskiej. Dopełnia je omówienie cieszących się w tym roku w Bułgarii największą popularnością przekładów – od Frankensteina w Bagdadzie Ahmeda Saadawiego i Maszyn takich jak ja Iana McEwana, poprzez Zadziwiającą historię samotnego listonosza Denisa Thériault i Lisa Dubravki Ugrešić, aż po Serotoninę Houellebecqa. To książki, które zdaniem Liczewej „pomagają rozpoznać dzień jutrzejszy wraz z wyzwaniami, jakie stawia przed ludzkością ideologia transhumanizmu”.

Rok 2019 przyniósł bułgarskim czytelnikom solidną porcję lektury związanej z literaturą polską. Zawdzięczamy to trzem (co najmniej) „polskim” numerom tygodnika „Literaturen Westnik”: nr 19 z 22–28 maja, nr 30 z 25 września–1 paź­dziernika i nr 41 z 11–17 grudnia.

Trudno nawet skrótowo opisać pełną zawartość tych numerów, liczących po kilkadziesiąt stron dużego formatu. Może w tym nieco pomóc fakt, że każdy z nich stanowi harmonijną i przemyślaną całość, opatrzoną zbiorczym tytułem.

Numer majowy („Samotny poszukiwacz absolutu” – Gustaw Herling-Grudziński) zawiera zarówno przekłady utworów pisarza, jak i poświęcone mu artykuły, recenzje i rozprawy autorstwa głównie krytyków polskich i bułgarskich. Powstał bogaty, wszechstronny portret tego mało dotychczas w Bułgarii znanego autora, ilustrowany celnie dobranymi fragmentami jego utworów. Artykuł Kamelii Nikołowej o teatrze Grotowskiego, choć niezwiązany bezpośrednio z zasadniczym tematem, stanowi dla niego bardzo interesujące uzupełnienie.

Temat numeru wrześniowego to Rok 1989 w zwierciadle polskiej literatury. Otwiera go przeglądowy artykuł Margrety Grigorowej – polonistki, autorki koncepcji numeru i jego redaktorki, a także tłumaczki wielu opublikowanych w nim tekstów.

Autorami większości z nich są badacze polscy. Dobór tekstów sprawia, że powstała szeroka panorama polskiego życia nie tylko literackiego, lecz także intelektualnego, społecznego i politycznego w ostatniej dekadzie XX wieku i okresie późniejszym. Sięgnięto m.in. do takich pozycji, jak Debaty po roku 1989 (red. Hopfinger, Ziątka i Żukowskiego), Literatura polska po 1989 roku w świetle teorii Pierre’a Bourdieu (red. Jankowicz i in.), artykuły m.in. Przemysława Czaplińskiego, Wojciecha Browarnego, Mariana Stali, Maryli Hopfinger, Urszuli Glensk, Kamili Budrowskiej i Juliana Kornhausera czy opublikowany w „Kwartalniku Artystycznym” (2019, nr 2) autorski wielogłos Jak oceniam literaturę polską trzydziestolecia 1989–2019. To nie wszystko. Bułgarska autorka Kamelia Nikołowa pisze o teatrze Grzegorza Jarzyny, a absolwent łódzkiej szkoły filmowej Nikołaj Georgiew mówi w wywiadzie o swoich kontaktach z polskim teatrem. Nie brak materiałów dotyczących literackich kontaktów polsko-bułgarskich (artykuł Adriany Kovatchevej i fragment poświęconej Bułgarii książki Magdaleny Genow), a także przekładów polskich poetów (Polkowski, Świetlicki, Sosnowski, Zagajewski, Sommer, Julian Kornhauser, Podsiadło, Tkaczyszyn-Dycki, Kobierski) i prozaików (Tokarczuk, Stasiuk, Filipiak/Morska, Varga, Tulli, Chwin, Szpilman, Hugo-Bader). Ciekawa i różnorodna lektura na dobrych kilkanaście godzin czytania!

Numer grudniowy dedykowany jest siedemdziesięcioleciu Instytutu Polskiego w Sofii, a jego temat brzmi: Polskie nagrody Nobla. Sienkiewicz, Reymont, Miłosz, Szymborska – tym pisarzom, prezentowanym zarówno w poświęconych im artykułach, jak i poprzez własne utwory, poświęcona jest duża część tej okolicznościowej edycji. Prace nad numerem były już zaawansowane, kiedy przyszła wiadomość o Nagrodzie Nobla dla Olgi Tokarczuk – pisarki w Bułgarii nie tylko znanej, ale też bardzo lubianej i cenionej. Redaktorkom udało się włączyć do numeru nie tylko fragmenty utworów noblistki, wypowiedzi krytyków i tłumaczki (m.in. Ksiąg Jakubowych) Sylwii Borisowej, lecz także fragment całkiem jeszcze świeżej, bo wygłoszonej zaledwie parę dni wcześniej mowy noblowskiej.

We wszystkich trzech przedstawionych numerach znajdujemy także informacje o ukazujących się właśnie w Bułgarii książkach polskich autorów. Warto je wymienić. Są to: Siódmy anioł Zbigniewa Herberta (niemal pełny przekład tomu Hermes, pies i gwiazda, znaleziony w papierach zmarłego w 2015 roku wybitnego poety i tłumacza Zdrawko Kisjowa), Pisanie. Z Ryszardem Kapuścińskim rozmawia Marek Miler, książka Małgorzaty Gutowskiej-Adamczyk Wystarczy, że jesteś, Bieguni Olgi Tokarczuk, wybór wierszy Tadeusza Dąbrowskiego Cisza po mnie oraz Pianista. Warszawskie wspomnienia 1939–1945 Władysława Szpilmana.

Uzupełnijmy tę listę Jądrem ciemnościLordem Jimem Conrada, a także takimi pracami bułgarskich naukowców, jak opracowanie Полската поезия между двете световни войни (Poezja polska w okresie międzywojennym) Panajota Karagiozowa, monografia Eleny Karalijskiej-Trypkowej poświęcona Stanisławowi Moniuszce oraz specjalny gombrowiczowski numer pisma Fiłołogiczeski Forum (2019, nr 10).

To nie wszystko, bo „Literaturen Westnik” odnotowuje także bułgarskie lub poświęcone Bułgarii książki na polskim rynku: Bułgaria. Złoto i rakija Magdaleny Genow, Fizyka smutku Georgi Gospodinowa (Angelus 2019), Granica Kapki Kassabovej, Skądkolwiek wyjawiony Petyra Pyrwanowa, Sofia Berlin Płamena Dojnowa (nominacja do nagrody Europejski Poeta Wolności 2018), Wyspa Krach Iny Wyłczanowej (Europejska Nagroda Literacka 2017) i Złote piachy Sylwii Siedleckiej. Dodajmy, że ta ostatnia książka, już we fragmentach zaprezentowana bułgarskim czytelnikom, stała się wkrótce po wydaniu przedmiotem żywego zainteresowania sofijskich wydawców.

WYDAWCA:
WSZELKIE PRAWA ZASTRZEŻONE
©2017-2018 | Twórczość
Deklaracja dostępności
error: Treść niedostępna do kopiowania.