04/2019

Artur Sypuła

Demeter

Na pola ziemi obcej – choć własnej, płaszczyzny

Zielone, wciąż tętniące ożywczą żałobą,

Schodzi, szatę niewoli unosząc nad sobą,

Branka nadziei, plonów dawczyni, sierp żyzny.

Piastunka wzgardzonej litości, w sercu tknięta,

Uśmiechem jarzmo zdjęła nasionom jęczmienia;

To, co zrodzone, odtąd na zawsze przemienia

W czystej wodzie obmyta garścią mąki mięta.

Gdzie jest potwarca, który nazwał świętem myszy

Obrzędy płodnej drogi? Niechże sam posłyszy,

Że raz tylko – raz jeden – wchodzi się do morza!

Zroszone bujnie sokiem wilgotnej piewanny

Rosłe odeschną drzewa, wykiełkują zboża –

W ciemnicach gleby zakwitł chlebem blask zaranny.

WYDAWCA:
WSZELKIE PRAWA ZASTRZEŻONE
©2017-2018 | Twórczość
error: Treść niedostępna do kopiowania.