06/2020

Łucja Dudzińska

Drabble podróżne

1. Punktualność
Na poznański dworzec przyjechałam znów w ostatniej chwili. To jest moja słabość albo podświadome szukanie drobnych emocji, igranie z losem, potwierdzanie sobie, że jednak mam dużo szczęścia. Podczas jazdy nie zepsuł się samochód – dobrze, że w ogóle odpalił. Nie było na drodze korków, niespodziewanych objazdów – gdy zdarzy się wypadek, remont, pęka rura wodna, kanalizacyjna. Bywało tak, oj bywało. W sumie, w życiu dwa razy nie zdążyłam na pociąg – to dziwne uczucie – jakby nagle zatrzymał się świat i oczekiwał twojej decyzji. Z ciekawością przyglądał się, jak zareagujesz, kiedy zabrakło tylko jednej – dwóch minut, bo to nieokiełznane „Coś” nimi zadysponowało za ciebie.


[…]

3. Towarzystwo
Wspomnienia z Międzynarodowego Festiwalu „Lytavry” zamykam w zdaniu: „Ach ta zimna Ukraina pełna gorących, życzliwych serc” i taka przyjazna myśl zostanie ze mną na zawsze.

Wracam, w pociągu siadam przy oknie (wesoła, mimo bólu gardła), gdy kobieta naprzeciwko zaczyna kaszleć, jakby chciała wypluć płuca (cały czas trzyma chusteczkę przy ustach – apsik). Obok siedzi dziewczynka z rodzicami (matka o wyraźnie zaznaczonej ciąży). Od czasu do czasu ekspresyjną rozmowę przerywają tubalnym obopólnym smarkaniem. Natarczywy kaszel próbuje również powstrzymywać smutny mężczyzna. Nie mogę sobie znaleźć miejsca, ani się skupić na czytaniu, ale już nie mam skrupułów – też jestem przeziębiona – tylko zachrypnięta się nie odzywam.

[…]

14 .Katedra
Paryż – to moja fanaberia – chciałam wrócić po 20 latach w towarzystwie przyjaciół. Przyjechałam chora z antybiotykiem (miał wskrzesić do życia), ale zanim ozdrowiałam, na ulicy zdążyłam lekko stracić przytomność. Następnego dnia „dałam radę” – przeszliśmy około 20 kilometrów, by miasto dotknąć, posmakować, przeżyć kilka przygód, zaskoczeń, niespodzianek. Przecież trzeba sprawdzić czy: kręci się wiatrak na Moulin Rouge, a Łuk Triumfalny, wieża Eiffla stoją; podziwiać Luwr, dzielnicę La Défense, wdrapać się na wzgórze Montmartre, Sacre Coeur, zadumać na Père Lachaise… Przede wszystkim pragnęliśmy poczuć prozę i grozę spalonej z 15 na 16 kwietnia 2019 (czyli dwa tygodnie wcześniej) katedry Notre Dame. Bycie w tym miejscu to hołd.


[…]

[Całość można przeczytać w numerze.]

WYDAWCA:
WSZELKIE PRAWA ZASTRZEŻONE
©2017-2018 | Twórczość
Deklaracja dostępności
error: Treść niedostępna do kopiowania.