07-08/2020

Miłosz Waligórski

Estonia

Kto na początku zeszłego roku stanął w Tallinnie na przystanku tramwajowym przy Narva maantee i postał tam trochę, bo trójka, która miała zawieźć go do parku Kardiorg, gdzie, leżąc na trawie, mógłby zapomnieć o bezbożym świecie, spóźniała się z powodu remontu trakcji gdzieś w Kitseküla, ten miał czas, by rozejrzeć się dookoła i posylabizować sobie różne napisy w języku Lydii Koiduli (1843–1886), matki literatury estońskiej.

Wiatę przystanku oklejono plakatami. Na tych po lewej literki układały się w „siin ainult eestlased” (tutaj tylko Estończycy), po prawej w „siin ainult venelased” (tutaj tylko Rosjanie). I chociaż później okazało się, że to przedwyborcza prowokacja partii Estonia 200, to pierwszy rzut oka przyprawiał o zawrót głowy. „Segregacja etniczna”, „Urvolk, Blut und Boden wiecznie żywe”, „Synowie Noego mają się dobrze”, hasłami nasuwały się myśli.

XX wieku ten kraj przeżył potrójne zabory, dwa sowieckie, jeden niemiecki. W dwóch falach, przed wojną i po niej, zesłano na Syberię prawie sto tysięcy osób. Związek Radziecki okupował Estonię przez pół wieku. Ostatni żołnierze Armii Czerwonej opuścili ją dopiero w 1994 roku, lecz w jej granicach zostało ponad trzysta tysięcy tak zwanych rosyjskojęzycznych (eestivenelased, estonskije russkije), którzy stanowią jedną czwartą obywateli.

Napięcia między nimi, będącymi nierzadko zakładnikami polityki Kremla, a Estończykami – przepraszam za wyrażenie – etnicznymi są więc wpisane w krajobraz społeczny republiki od lat. Raz powodują wyładowania słabsze, raz silniejsze, a czasem detonują cyberbomby – jak w przypadku sprawy przeniesienia Brązowego Żołnierza na talliński cmentarz wojskowy w 2007 roku. Bolesny podział obowiązuje, niestety, również w środowiskach artystycznych.

Z tym większą radością przeczytałem na stronie www.estlit.ee, że w 2020 roku Nagrodę im. Friedberga Tuglasa otrzymał tworzący w dwóch językach poeta i prozaik P.I. Filimonow (ur. 1975) za opowiadanie Sebastian Rüütli tõehetk (Chwila prawdy Sebastiana Rüütela), które ukazało się w czasopiśmie „Vikerkaar” (2019, nr 1/2). W ten sposób pierwszy raz w historii to prestiżowe wyróżnienie powędrowało do rąk estońskiego Rosjanina.

Nagrodę Tuglasa (1886–1971), nazywanego dobrym duchem realistycznej nowelistyki estońskiej, od niespełna pół wieku przyznaje redakcja miesięcznika „Looming” (Twórczość!), który ukazuje się nieprzerwanie od 1923 roku i jest najstarszym pismem literackim w Estonii. Jurorzy wskazują dwa spośród kilkuset tekstów opublikowanych w periodykach lub książkowo podczas minionego roku. W najnowszej edycji obok P.I. Filimonowa nagrodzono Livię Viitol (ur. 1953) za nowelę Õpetajanna saabumine (Przyjazd nauczycielki).

Ten symboliczny splot nie wziął się znikąd. Już pod koniec lat dziewięćdziesiątych XX wieku Siergiej Giennadijewicz Isakow (1931–2013) założył pismo „Raduga”, które stało się platformą mediacji między literaturą estońsko- a rosyjskojęzyczną. Obecnie, obok P.I. Filimonowa, głównymi protagonistami w walce o integrację obu środowisk są Andriej Iwanow (1971) i Igor Kotiuch (1978), inicjator koncepcji literatury estońsko-rosyjskiej jako osobnego zjawiska kulturowego.

Coraz częściej tematy rosyjsko-estońskie przenikają do beletrystyki. W sugestywnej formie zaprezentowała je znana w Polsce nie tylko z rzucającego się w oczy lovecraftowskiego image’u fińsko-estońska pisarka Sofi Oksanen (ur. 1977), która w Oczyszczeniu (2010; Puhdistus, 2007) opisała spotkanie starej Estonki Aliide i młodej Rosjanki Zary, dając przy tym przekonujący obraz lat dziewięćdziesiątych w Estonii, natomiast w powieści Gdy zniknęły gołębie (2015; Kun kyyhkyset katosivat, 2015) przedstawiła okres lat czterdziestych i sześćdziesiątych XX wieku przez pryzmat skrajnie odmiennych losów dwóch kuzynów.

Co ciekawe, z prozą Oksanen do pewnego stopnia zbieżna jest twórczość Mari Saat (ur. 1947), autorki fascynującej powieści Lasnamäe lunastaja (2008, Mesjasz z Lasnamäe), która jednak, mimo przekładów na fiński, węgierski, rosyjski i angielski, nie przysporzyła autorce popularności poza Estonią. A szkoda. To zwięzła, bardzo klarownie poprowadzona historia Natalii Filipowny (nie mylić z Nastazją Filipowną z Idioty Dostojewskiego), dobiegającej pięćdziesiątki Rosjanki z Tallinna, której życie toczy się po równi pochyłej ku przepaści.

Jest początek XXI wieku, Estonia doświadcza pogłębiającego się kryzysu ekonomicznego. Natalia, samotna matka, musi kupić córce nowy, drogi aparat dentystyczny, gdy nagle traci pracę. Na dodatek coraz częściej doznaje upokorzeń z racji swojego pochodzenia i niedoskonałej znajomości estońskiego. Grunt usuwa się jej spod nóg. Mieszka na Lasnamäe, w cieszącej się sławą najgorszego osiedla sypialni stolicy, gdzie kwitnie przestępczość i szemrane interesy, ostatecznie więc ląduje na ulicy. Podobnie jak Zara z Oczyszczenia pada ofiarą handlu żywym towarem.

Obie pisarki przekonują wprawdzie, że tekst nie ma płci, ale ich opowieści o krzywdzie kobiet, naświetlane nie z perspektywy anty- czy superbohatera, a z perspektywy zniuansowanych emocji i codziennej krzątaniny, wyraźnie nawiązują do tradycji literatury pisanej przez kobiety, która w Finlandii i Estonii jest żywa i wyjątkowo bogata. „We wszystkich nordyckich krajach ponad połowa pisarzy to kobiety. […] nasze języki literackie są bardzo młode, w związku z tym w historii naszych literatur kobiety zawsze były obecne”, tłumaczy Sofi Oksanen w wywiadzie z 2015 roku.

Przyzwyczailiśmy się, że kultura estońska stoi muzyką – dość wspomnieć Chór Kameralny Filharmonii Estońskiej, uznawany za najlepszy zespół wokalny świata; Arvo Pärta, najczęściej wykonywanego kompozytora współczesnego; mistrzów batuty Tõnu Kaljuste i Kristjana Järvi; Estoński Festiwal Pieśni i Tańca, który co pięć lat ściąga na pole Lauluväljak pod muszlą koncertową w Tallinie sto tysięcy osób; albo choćby Dave’a Bentona, zwycięzcę 46. Konkursu Piosenki Eurowizji w 2001 roku w barwach Estonii.

Najwyższy czas poznać estońską (i rosyjsko-estońską) literaturę.

On aeg eesti (ja vene-eesti) kirjandusele!

WYDAWCA:
WSZELKIE PRAWA ZASTRZEŻONE
©2017-2018 | Twórczość
Deklaracja dostępności
error: Treść niedostępna do kopiowania.