07-08/2020

Bogusława Latawiec

Garść wiśni

Rzek i ogrodów

nie wyrzekłam się do dzisiaj

To moje pierwsze zobaczenia niezobaczonego

ale już uwikłanego w czas

który cichcem zaczął się przemycać przez moje

dziecięce oczy, usta i pamięć

gdy po raz pierwszy sama zerwałam i zjadłam garść wiśni

z której zagadały do mnie

żywe pestki i miodne śpiewy

sikorek latających dzielnie tuż nad ściętą trawą

pełną szerszeni, bąków,

uciekających przed kotami świerszczy

i motylich skrzydeł

w powietrzu tak niebieskim że

do uwierzenia

Poznań, kwiecień 2020
WYDAWCA:
WSZELKIE PRAWA ZASTRZEŻONE
©2017-2018 | Twórczość
Deklaracja dostępności
error: Treść niedostępna do kopiowania.