04/2018

Rafał Skonieczny

Kapitał

A stary księgarz? Czy ktoś

o nim pomyślał? Czy ktoś

pomyślał o jego kosztach

i poświęceniu? Godziny

spędzone na przerzucaniu

książek z półki na półkę,

waga literatury na barkach

starego człowieka,

któremu czytanie przychodzi

z coraz większym trudem.

To proste: napisać wiersz

i go potem sprzedać. Sam

to kiedyś powiedziałem,

ale zadanie okazało się

niewykonalne. Nikt

przy zdrowych zmysłach

nie kupi przecież wiersza,

a już na pewno nie stary

księgarz. Idealnie byłoby,

gdyby ten wiersz został

wydany za publiczne pieniądze

ze stypendium ministra kultury,

który Boga ma za filozofa,

a wyniki ze sprzedaży

spowodowały masowe

nawrócenia handlowców,

którzy nie wierzą w poezję.

Poezja również powstaje

czyimś kosztem,

najczęściej autora.

WYDAWCA:
WSZELKIE PRAWA ZASTRZEŻONE
©2017-2018 | Twórczość
error: Treść niedostępna do kopiowania.