03/2018

Urszula Honek

pod wezwaniem

dla g.b.


kiedy śpisz, dotykam twojego ciała. leżę z otwartymi oczami,
potem wstaję. patrzę na pogrążonych w śnie mieszkańców,
szukają w ciemności czyjejś ręki albo urny z prochem.
długo czekali na miłość. gdzie jest, gdzie jest.

wychodzę nad ranem przed dom. słońce oślepia,
zasłaniam twarz. rozmawiam z psem, który wlecze
tylne łapy. tak cię pokarało, mówię.

poranek pachnie targiem i rybami przywiezionymi
na sprzedaż. ktoś dzisiaj przywiąże psa
do drzewa i odejdzie.

WYDAWCA:
WSZELKIE PRAWA ZASTRZEŻONE
©2017-2018 | Twórczość
Deklaracja dostępności
error: Treść niedostępna do kopiowania.