04/2018

Lesław Nowara

Wychodzenie z siebie

Chciałem wyjść z siebie

i stanąć obok

ale miejsce obok

było już przeze mnie zajęte

Czy z tego wniosek

że wyszedłem z siebie

już wcześniej?

A może ten który stał obok

wcześniej ode mnie zdążył już wyjść z siebie

i stanął w miejscu

w którym teraz jestem?

A gdyby tak nas obu

oddalić wzajemnie?

Może ten pierwszy ja

to byłbym ja

w cylindrze i surducie

wychylony z okna dyliżansu

kołyszącego się i trzęsącego

na moskiewskich lub londyńskich brukach?

A drugi ja

to byłbym ja

odziany w baranią skórę i w trzewikach z łyka

pochylony nad paleniskiem w jaskini

nad którym by skwierczały kawałki mięsiwa?

Jako tło zapasowe

dla pierwszego ja

mogłoby być niebo błękitne

haftowane w kolorowy deseń

przez papużki i kolibry

wbijające się w powietrze jak igły

A dla drugiego ja

niebo stalowe

z którego by zwisał

sopel księżyca

i ziemia biała jak futro niedźwiedzia

mierzwiona polarnym wiatrem

*

Chciałem wyjść z siebie

lecz nie było dokąd

Wszystkie miejsca wokół

były już zajęte

A drogi powrotu

zostały odcięte

Więc jestem tylko ciałem

które jest tak puste

że bez trudu mieści się w nim

całe niebo i ziemia

oceany i gwiazdy

każde ziarnko piasku

i kropla deszczu i liść i gałąź i kamyk przydrożny

i wróble i gołębie

samoloty pociągi i okręty

i wszystkie inne

podobne do nich

omamy i urojenia

WYDAWCA:
WSZELKIE PRAWA ZASTRZEŻONE
©2017-2018 | Twórczość
Deklaracja dostępności
error: Treść niedostępna do kopiowania.