10/2020

Urszula Zajączkowska

wyjście

bez oklepywań i przetoczeń cudzej krwi,

bez rurek z zupą, piszczących wykresów

na ekranie świata,

bez kłucia w żyłę,

i sterylnych chwil rozciągających dzień w tydzień,

tydzień w miesiąc,

bez milczenia, gdy nadmiar słów,

gdy nie ma już głosu

do znajomych i ich pocieszeń,

bezdźwięcznej odpowiedzi z gasnącej klatki,

która do końca będzie się rwać w oddychanie,

w lesie, między pniami,

we mchu,

bez poszukiwań, apeli,

zdjęcia mojej twarzy online,

bez węszących za mną psów,

po prostu jak inni, jak miliardy innych

mają szczęście zrobić to.

WYDAWCA:
WSZELKIE PRAWA ZASTRZEŻONE
©2017-2018 | Twórczość
Deklaracja dostępności
error: Treść niedostępna do kopiowania.