dzieje się
majowy numer „Twórczości”
już dostępny
11.05.2021
Ukazał się numer majowy.

Mozna go kupić w dobrych księgarniach i salonach prasowych, a także przez zakładkę zamów.

Wersję elektroniczną (pdf) można kupić w e-Kiosku i na Nexto.pl. Pismo w tej wersji można także zaprenumerować.

Wersja mobilna w formatach epubmobi dostepna na Virtualo.

„Twórczość” na czytniku
20.02.2021
„Twórczość” w wersji EPUB i MOBI jest już dostępna.

Na Virtualo.pl można kupić aktualne numery.
Dostępne są także numery archiwalne 6-12/2020.

Kolejne numery naszego pisma będą się ukazywać jednocześnie w wersji papierowej i elektronicznej (pdf, epub, mobi).

Zapraszamy do lektury na czytniku!

Leszek Bugajski
W stronę ciszy
5 | 2021
Mówiąc najprościej i korzystając ze wszystkich ujawnień, jakich dopuścił się w tej książce i poza nią Rylski, nastąpiło zespolenie wszystkich elementów, które układają się w „nadwartość”, jak to nazwał w jednym z wywiadów. Te elementy to jazda, muzyka i pejzaż. Jazda oczywiście samochodem, bo gwarantuje jako taki komfort i możliwość słuchania muzyki. No i sama jazda, pomijając jej techniczną stronę, jeśli tylko odpowiednio do niej podejść, jest przeżyciem szczególnym, bo jest „wyrwą” w codzienności, niezależnie od tego, czy jest to wakacyjne jeżdżenie na przykład po Toskanii, czy tylko jakiś przejazd z podwarszawskiej miejscowości (jak ma właśnie Rylski) do centrum. To jest taki dziwny moment, który daje złudzenie nieprzynależenia do niczego, co ogranicza człowieka w jego codzienności. Czas wolności, oczywiście pozornej, ale jednak takiej, na jaką stać współczesnego człowieka w tych ramkach, w których upływa jego życie. „Godzimy się bowiem – pisze Rylski – że jazda jest złudzeniem, a nasza obecność w tym złudzeniu – kaprysem. Nasze jazdy bliskie i nieco dalsze, samotne lub wspólne są nieporozumieniem z wymaganiami, jakie nam stawia normalne, poczciwe, pracowite życie”.

Ten dziwny moment pozornej wolności, ruchomej wolności czy złudzenia wolności, łączy się w przypadku Rylskiego z muzyką. Niby prawie wszyscy kierowcy słuchają czegoś w czasie jazdy, ale na ogół robią to bezrefleksyjnie, wystarczy im byle co dobiegające z samochodowych głośników, byle tylko zagłuszyć własne myśli albo zniechęcić do gadania współpasażerów. Rylski inaczej: dla niego muzyka w samochodzie jest czymś specjalnym. On troszczy się o to, by była dopasowana do pejzażu, jaki ma za oknami, by go dopełniała czy nawet uwznioślała. Żeby po prostu współbrzmiała z nim. Była mocnym elementem wspomnianej triady: jazda – muzyka – pejzaż. Kiedy mu się udaje zgrać te elementy, doznaje uwznioślających przeżyć, jak wtedy, gdy słuchał Króla Rogera, jadąc przez Łotwę, i to jest ta chwila piękna, na którą „poluje”. A czasem jest tak, jak na przykład na Sycylii, po której kilka dni kręcił się samochodem i wiele sobie obiecywał po towarzyszącej temu muzyce Nino Roty do Ojca chrzestnego. Poszedł za prostym skojarzeniem: film o gangsterach wywodzących się z Sycylii, w którym wyspa pojawia się w retrospekcjach, więc muzyka do filmu – choć jej kompozytor pochodzi z północy Włoch – musi pasować do sycylijskiej podróży. Jeździł więc przez kilka dni po wiejskich, głównie opustoszałych rejonach wyspy i – jak o tym pisze – obsesyjnie wypatrywał „widokowych komentarzy do muzyki Roty”, „miejsc naznaczonych malowniczym niedostatkiem, prowokujących sprzysiężenia w niewyobrażalnych sprawach”… I co? I nic. I tylko opisuje swoje rozczarowanie czy może raczej zdumienie: „Jego muzyka brzmiała jak zawsze uwodzicielsko, ale miejsca, które pozostawiałem za sobą, i te przede mną, do tej urody się nie dokładały. Jakby muzykę skomponowano bez związku z nimi”. No właśnie, ta jego triada dobrze się sprawdza i eksploduje przeżywaniem piękna, gdy zachowana jest wewnątrz niej równowaga pomiędzy elementami. Gdy nie da się ich dopasować do siebie, pozostaje tylko miła przejażdżka pełna „tęsknoty za czymś, czego nie potrafimy innym ani sobie opowiedzieć, ale co nami zawładnęło bez reszty”, za przeżyciem piękna, które – spokrewnione według Rylskiego z miłosierdziem – „znieczuliłoby ból istnienia”.

o piśmie
„Twórczość” ukazuje się nieprzerwanie od sierpnia 1945 roku.

Miesięcznik powstał w Krakowie, w 1950 roku został przeniesiony do Warszawy. Wydawany był początkowo przez Spółdzielnię Wydawniczą „Czytelnik”; wydawcy zmieniali się kilkakrotnie. Od 1 kwietnia 2010 roku wydawcą pisma jest Instytut Książki. Pismem kierowali kolejno: Kazimierz Wyka, Adam Ważyk, Jarosław Iwaszkiewicz, Jerzy Lisowski, a od 2004 roku Bohdan Zadura.

„Twórczość” drukuje współczesną polską poezję i prozę, eseje i szkice literackie poświęcone literaturze polskiej i światowej, a także materiały archiwalne: dzienniki i korespondencję ważnych postaci polskiego życia literackiego.

Wśród autorów pisma są nobliści (Wisława Szymborska, Czesław Miłosz), wybitni polscy poeci i pisarze (m.in. Tadeusz Różewicz, Julia Hartwig, Jarosław Marek Rymkiewicz, Sławomir Mrożek, Wiesław Myśliwski), ale także debiutanci.

baza bibliograficzna
Baza bibliograficzna zawiera roczne bibliografie, dołączane w każdym roku do numeru grudniowego.

Można w nich znaleźć informacje o wszystkich drukowanych w danym roku tekstach i ich autorach, a także bohaterach esejów, mniejszych szkiców i recenzji książkowych.

Baza będzie stopniowo powiększana, obejmując roczniki archiwalne aż do 1945 roku.

 

PRZEJDŹ DO BAZY

WYDAWCA:
WSZELKIE PRAWA ZASTRZEŻONE
©2017-2021 | Twórczość
Deklaracja dostępności
error: Treść niedostępna do kopiowania.