Można go kupić w dobrych księgarniach i salonach prasowych oraz w e-sklepie wydawcy przez zakładkę
Wersja elektroniczna numeru w e-Kiosku oraz na e-Gazety.pl i na Nexto.pl.
Pismo można zaprenumerować w obu wersjach.
Zapraszamy do lektury, wystarczy kliknąć w okładkę.
Uroczyste wręczenie nagrody odbędzie się 19 marca w Sali Wielkiej Starego Ratusza we Wrocławiu podczas gali będącej częścią obchodów jubileuszu 65-lecia miesięcznika „Odra”.
Kolejnego dnia w Klubie Proza (Przejście Garncarskie 2, Wrocław) odbędzie się otwarte spotkanie z laureatem.
Nagroda „Odry” przyznawana jest od początku istnienia pisma (1961) za wybitne osiągnięcia w dziedzinie humanistyki.
W dzienniku Iwaszkiewicza nie ma żadnej wzmianki na temat tego utworu, tylko w kalendarzu pod datą 14 lutego 1961 widnieje zapis: „Napisałem Starość”. Dlaczego nie ogłosił tego opowiadania? Zapomniał, gdzie jest rękopis, a tytuł zeszytu nie szedł w sukurs pamięci? Może istniał inny powód, trudny dzisiaj do odgadnięcia?
W spóźnionej o sześćdziesiąt pięć lat publikacji Starości widzę pomyślny układ zdarzeń. Gdyby wyszła drukiem w roku 1961, nie zrobiłaby szczególnego wrażenia, będąc jeszcze jednym utworem Iwaszkiewicza, następującym po Wyborze opowiadań (1960), współwystępującym z Kochankami z Marony (1961) i Rozmowami o książkach (1961), a poprzedzającym Gniazdo łabędzi (1962); natomiast teraz, w roku 2026, może na sobie skupić całą uwagę sympatyków jego pisarstwa.
Starość brzmi zaskakująco aktualnie, jakby została napisana wczoraj. Stanowi jeszcze jeden głos w dyskusji na temat ludzi starych i ich prawa do godnego życia niezależnie od wieku, stanu zdrowia czy woli rodziny.
Jest też Starość opowiadaniem z psem, napisanym przed Opowiadaniem z psem, tyle że tutaj pies nie jest tak demoniczny, może być natomiast postrzegany jako symbol wspólnej, opłakanej doli ludzi i zwierząt, jako swoiste alter ego narratora.
Jest również Starość opowiadaniem z Rzymem w tle, ale o ile w Sławie i chwale czy w Voci di Roma Wieczne Miasto stanowi miejsce akcji, o tyle tutaj jest wspomnieniem, marzeniem, złudnym celem życia, dowodem wyższości nad tymi, którzy nigdy w nim nie byli i nie znają smaku rzymskiej kawy.
Przede wszystkim jednak utwór ten jest przejmującym studium starości i umierania. Nie sposób znaleźć w całym dorobku literackim Iwaszkiewicza drugiego takiego bohatera jak narrator Starości. Są starcy – jak choćby Tadeusz Zamoyłło z Pasji błędomierskich czy stary Myszyński ze Sławy i chwały – ale tu jest starość, nie starcy, starość jako przedproże śmierci, i jest tutaj człowiek doświadczający starości jako czegoś wobec siebie zewnętrznego i obcego, czegoś, po czym nieuchronnie przychodzi śmierć – największa tajemnica życia. Nikt nie rodzi się stary, ba, nikt w gruncie rzeczy nie jest stary, starość dosięga tylko ciała, psyche zawsze jest młoda, toteż stary człowiek ze zdumieniem spostrzega, że ludzie traktują go jako kogoś innego niż jest.
A wszystko opowiedziane niby zwyczajnie, niby nieporadnie, niby chaotycznie.
Miesięcznik powstał w Krakowie, w 1950 roku został przeniesiony do Warszawy. Wydawany był początkowo przez Spółdzielnię Wydawniczą „Czytelnik”; wydawcy zmieniali się kilkakrotnie. Od 1 kwietnia 2010 roku wydawcą pisma jest Instytut Książki. Pismem kierowali kolejno: Kazimierz Wyka, Adam Ważyk, Jarosław Iwaszkiewicz, Jerzy Lisowski, Bohdan Zadura, a od lutego 2021 roku Mateusz Werner.
„Twórczość” drukuje współczesną polską poezję i prozę, eseje i szkice literackie poświęcone literaturze polskiej i światowej, a także materiały archiwalne: dzienniki i korespondencję ważnych postaci polskiego życia literackiego.
Wśród autorów pisma są nobliści (Wisława Szymborska, Czesław Miłosz), wybitni polscy poeci i pisarze (m.in. Tadeusz Różewicz, Julia Hartwig, Jarosław Marek Rymkiewicz, Sławomir Mrożek, Wiesław Myśliwski), ale także debiutanci.
Można w nich znaleźć informacje o wszystkich drukowanych w danym roku tekstach i ich autorach, a także bohaterach esejów, mniejszych szkiców i recenzji książkowych.
Baza będzie stopniowo powiększana, obejmując roczniki archiwalne aż do 1945 roku.