Interesuje mnie tylko luksus
małym kosztem – najlepiej tani.
Sporo mnie kosztowało,
by wreszcie nauczyć się gardzić drożyzną.
Czas jest względny,
ale zawsze teraźniejszy.
Zmęczone oczy szybciej się zamykają.
Może się zdarzyć,
że zaraz ich ubędzie.
Ubywa?
Strasznie mnie to ubodło.
Tak – w łóżkach jest jak w łodzi.
Cicho? Swojsko? Może.
W robocie mam ich pod dostatkiem.
Widzę sztorm,
tupię w ciszę i gubię rytm.
