Nie zadawaj mi pytania. Ani tego
ani następnego. Żadnego z tych
które przychodzą mi do głowy.
Co pewien czas jakiś owad
uderza w szybę. Pod oknem
leży pies czarny i ciepły.
Upalne popołudnie przepala mnie
a wieczór chowa w chłodnej krypcie.
Czekałem długo na ten moment.
Przybliżał się i oddalał
nie wiadomo było
czy w ogóle nastąpi.
