5/2026

Jakub Sęczyk

Pięć apostrof do współobywateli

[…]


3.

Niech cię grzeją wszystkie słońca. Nektarnik,

sulfanilamid, smoła węglowa. Być może są pułapki,

z których nie da się uciec. Miłość na skraju łóżka

w Europie Wschodniej, gdzie właśnie zaczyna się

zima, liberalne zasady pola literackiego. Małe wygrane,

wysokie morza, lokalne presje. Zmieniały się pory roku

i zmieniał się zapach twojego potu, który akceptowałem,

a potem za nim tęskniłem. Europa? Europa to protokół

nadmiernego zadłużenia. Koniec jarmarków świątecznych

i basenów z chlorowaną wodą. Nitki światłowodu ponad

ugorami. Sen o wybuchu bomby, w którym wszyscy

przeżyliśmy. Za naszą zdolność kredytową i wasze M3,

amunicja najwyższego kalibru, krówsko ty moje rozmarzone.

Płachta, którą zasłaniają pranie – jak się nazywa? Kto stoi

za wierszem? Chuda żyrafa i ślepy słoń, ćpuńskie piosenki.

Wysokie światło, niskie światło. A było to wielkie drzewo,

metasekwoja, miłorząb dwuklapowy. Wiersz zmierza

do końca, wers kończy się.

[…]


[wszystkie apostrofy w numerze]

WYDAWCA:
WSZELKIE PRAWA ZASTRZEŻONE
©2017-2025 | Twórczość
Deklaracja dostępności
error: Treść niedostępna do kopiowania.