12/2021

Zbigniew Mentzel

Dziennik 2021

Philip Roth, Mistrzowie. Spotkania z twórcami (tytuł oryginału: Shop Talk. A Writer and His Colleagues and Their Work), przekład Olga i Wojciech Kubińscy, Wydawnictwo Austeria, Kraków‑Budapeszt‑Syrakuzy 2021.

Świetna książka. Frustrująca lektura.

Frustrująca, bo kiedy czytam zanotowane przez Rotha jego rozmowy z innymi pisarzami, raz po raz przychodzi mi na myśl, że dialog prowadzony z tak błyskotliwą inteligencją i z takim napięciem moralnym w polskim środowisku literackim jest dzisiaj nie do wyobrażenia.

„Pisarze, podobnie jak inni ludzie, dzielą się na dwa rodzaje: tych, którzy potrafią, i tych, którzy nie potrafią słuchać innych” – zauważa Roth. On i jego rozmówcy potrafią się nawzajem słuchać z „nieokiełznaną ciekawością” i w „głębokim skupieniu”.

*
Najciekawsze, a zarazem najbardziej poruszające, wydały mi się w książce dwie pierwsze zamieszczone tam rozmowy – z Primo Levim i Aharonem Appelfeldem. W każdym z osobna, jako człowieku i jako pisarzu, Roth dostrzega wiele niewiadomych, z których najbardziej go intrygującą jest tajemnica żydowskiego charakteru i żydowskiego losu.

Kiedy wiele lat po Holokauście Appelfeld zaczął odtwarzać swoje dzieciństwo sprzed Zagłady, nie zamierzał idealizować ofiar. Opisując w powieści Badenheim 1939 austriacki kurort dla żydowskich rodzin, miał w pamięci miejsce „zdumiewająco mieszczańskie i absurdalne pod względem formalnym”. Żydzi, których jako dziecko spotykał tam każdego lata, niezmiennie go śmieszyli. Ale powróciwszy w swojej książce do Badenheim, nie mógł nie myśleć, że „Przeznaczenie już się w tych ludziach zagnieździło niczym śmiertelna choroba”. Wspomnienia z dzieciństwa pokryła „sadza z pociągów”.

Skoro, zgodnie z rozpowszechnionym mitem, spryt i przebiegłość pozwalają Żydom rządzić światem, dlaczego zostali przez morderców tak łatwo oszukani? „Posługując się najprostszymi, niemal dziecinnymi sztuczkami, zapędzono ich do gett, głodzono całymi miesiącami, karmiono fałszywą nadzieją, by w końcu załadować do pociągów i wysłać na śmierć. Tę łatwowierność – wyznaje Appelfeld – miałem przed oczami, pisząc Badenheim. W niej dopatruję się jakiegoś destylatu człowieczeństwa”.

*
„Destylat”… Słowo nabierające dodatkowych znaczeń w rozmowie Rotha z Primo Levim. Pisarz ten, nawet po światowym sukcesie swojej książki poświęconej obozowemu życiu w Auschwitz (Czy to jest człowiek), nie porzucił pracy w laboratorium chemicznym turyńskiej fabryki farb. Roth czytał książkę Leviego jak wspomnienia „teoretyka biochemii moralnej”, który znalazł się na liście przedstawicieli gatunku przeznaczonego do laboratoryjnych eksperymentów najgorszego typu. „Stworzenie uwięzione w laboratorium szalonego naukowca samo jest ucieleśnieniem racjonalnego naukowca”. Nasuwa się pytanie, czy ocaleni z Zagłady w ogóle mogą zracjonalizować swoje doświadczenie – przeżycie sytuacji uosabiającej absurd? Czy mogą zrozumieć motywy „szalonych” morderców? Czy potrafią znaleźć pocieszenie? Czy, jak bohater jednej z powieści Appelfelda, ciągle piją „«czarne mleko» poety Paula Celana, rano, w południe, w nocy”?

Philip Roth uważnie przygląda się swoim rozmówcom. Ciekawi go ich wygląd, zachowanie, sytuacja rodzinna. Ciekawi go ich psychiczna „rekonwalescencja”. W jakim stopniu spokojny i pełen harmonii dom, który z żoną i dziećmi udało się stworzyć Appelfeldowi, pozwala mu zapomnieć o swojej bezdomności uciekiniera z nazistowskiego obozu, małego chłopca „tułającego się w dzikich ostępach Ukrainy”?

O Primo Levim pisze Roth, że „wśród obdarzonych nieprzeciętnym intelektem artystów dwudziestego wieku […] jest chyba najlepiej przystosowany do otaczającego go świata”. Zawdzięcza to, jego zdaniem, nieprzerwanym przez dziesięciolecia bliskim relacjom z rodziną, miejscem narodzin i lokalnym środowiskiem pracy w Turynie.

Na ostatnie spotkanie z Levim Roth przyjechał do Turynu we wrześniu 1986 roku. O tym, co się z jego rozmówcą stało kilka miesięcy później, nie wspomina ani słowem. A przecież w książce wydanej w roku 2001 mógł to zrobić choćby w przypisie…

Co się stało?

[…]


[Ciąg dalszy w numerze.]

Philip Roth: Mistrzowie. Spotkania z twórcami.
przeł. Olga i Wojciech Kubińscy
Wydawnictwo Austeria
Kraków‑Budapeszt‑Syrakuzy 2021
WYDAWCA:
WSZELKIE PRAWA ZASTRZEŻONE
©2017-2021 | Twórczość
Deklaracja dostępności
error: Treść niedostępna do kopiowania.