2/2026

Sonia Nowacka

Mesón de Fierro

Chaco, Argentyna 1576


I

Ze źródła ku końcom. Tu słońce się wyłania z ziemi,

w rozgrzanej rudzie ziemi iryd, gallium, kobalt,

mówiąc inaczej: Piguem Nonralta i stopiona miedź meteorów,

mdlejące podróże rozerwane niebem. Jest lipiec.

A dziewięciu konkwistadorów wędruje ku

słońcu (za chwilę powiemy, dlaczego).

Dwadzieścia trzy tony.

Półpustynne równiny w nieskończonym

świetle. Piaskowce, kaniony, przepastne

wąwozy. Iryd, gallium, nikiel, miedź.

W górę się wznoszą i włócznie, i groty.

Być ku płomieniom, gdy się w srebro obraca

nieodkryta dotąd ciemna, głucha ziemia.

Płonąć jak rdzeń nieba, bo gdy jest srebro

w Potosí, we wnętrzu Cerro Rico, to jest srebro w Chaco.

Tam, gdzie Hernán Mejía de Mirabal

bronił miasta, a promień poranka oświetlał Tucumán,

hiszpański ładunek podłożony w Chaco

niósł się echem i buchał ku niebu –

można już zaśpiewać: to już?

Długie włócznie świecą. Dwadzieścia trzy tony

żelaza wzniesione w powietrze.

Bo jeśli jest srebro w Potosí, we wnętrzu Cerro Rico,

to jest srebro w Chaco.

Gdy mówisz: to żarliwa pieśń o złożach,

w ziemi rozbrzmiewają gorączkowe pieśni

II

1783


Porucznik Miguel Rubín de Celis podkopuje meteoryt

  Proch strzelniczy

Przygotowanie do detonacji ładunku

  Detonacja ładunku

III

– Opisz dźwięk.

– Uderzenia żelaza w wysuszonej ziemi.

WYDAWCA:
WSZELKIE PRAWA ZASTRZEŻONE
©2017-2025 | Twórczość
Deklaracja dostępności
error: Treść niedostępna do kopiowania.