05/2021

ks. Jan Sochoń

Na wieść o śmierci Tadeusza Komendanta

Nic już nie będzie takie, jakie było,

skoroś zamilkł, pozostawiając tysiące

stron zapisanych zmęczonym oddechem,

palcem iskrzącym się jak kocia sierść.

Skoroś zabrał ze sobą pamięć i ironię,

bystre spojrzenie, balkon z gąszczem

kwiatów, poradniki kulinarne i drogi,

które cię wiodły tam, gdzie iść nie chciałeś.

Byłoby lepiej, gdybyś dziś nie umarł,

gdybyś nadal zmuszał nas do walki

z banałem, marną poezją, unoszącą się

niczym smog nad Warszawą – polityką.

Nic już nie będzie takie, jakie było,

ani Stegny, ani Wiejska, ani Bielany.

Czarny wiatr wywieje z nas wszystkie

kolory, ustawi w żałobny krąg, zakaże

tańczyć, śpiewać, trzymać się za ręce.

Nic już nie będzie takie, jakie było,

jeżeli nawet miłość się odrodzi

w nas wciąż śmiertelnych i niepogodzonych,

nieakceptujących najprostszych rozwiązań.

Nic już nie będzie takie, jakie było,

ani nic, ani to, co uznaliśmy za najważniejsze.

31 lipca 2019 r.
WYDAWCA:
WSZELKIE PRAWA ZASTRZEŻONE
©2017-2021 | Twórczość
Deklaracja dostępności
error: Treść niedostępna do kopiowania.