05/2018

Janina Januszewska-Skreiberg

Norwegia

Monumentalne dzieło Jeremiego Wasiutyńskiego w Norwegii
Wielkim wydarzeniem, szeroko omawianym w prasie, była w Oslo prezentacja bogato ilustrowanego dzieła Jeremiego Wasiutyńskiego Copernicus − skaperen av en ny himmel (Kopernik − twórca nowego nieba), jaka odbyła się 25 stycznia przy wypełnionej po brzegi sali w Bibliotece Narodowej (Nasjonalbiblioteket) w Oslo. Promocję przeprowadził sam Gunnar Arneson, znakomity filolog, tłumacz dzieła. Tłumaczenie było nie lada wyczynem, choć jego autor powiedział skromnie: „Nie jestem naukowcem, ale filologiem, więc przedstawienie teorii Kopernika i jego postaci nie było dla mnie łatwe. Jednak praca ta przyniosła mi intelektualny rozwój”.

Znaczenie dzieła Kopernika znane jest wszystkim, ale dotyczy czasów odległych oraz tematyki jednak egzotycznej, wyraźnie naukowej. Przybliżenie postaci Kopernika nie jest dzisiaj sprawą łatwą, a podjął się go w roku 1937 polski astrofizyk, Jeremi Wasiutyński, przy tym opracowanie zostało z miejsca wyróżnione jako najlepsza publikacja roku (przesławne „Wiadomości Literackie” pod znakomitą redakcją Mieczysława Grydzewskiego). Autor wkrótce wyjechał do Norwegii, gdzie zrobił doktorat i spędził resztę swego długiego, blisko stuletniego życia. Jego dobrze rozpoznawalna osoba − otrzymał po doktoracie dożywotnie stypendium naukowe − doczekała się w Norwegii świetnego powrotu do świadomości ogółu dzięki znakomitemu tłumaczeniu dzieła, co było bezpośrednią konsekwencją ponownego jego wydania w Polsce w 2007 roku.

Wstęp do nowego wydania −8 Jeremi Wasiutyński in memoriam8 − napisał Lech Sokół, związany z Instytutem Sztuki Polskiej Akademii Nauk w Warszawie, profesor Akademii Teatralnej, były ambasador Rzeczypospolitej Polskiej w Królestwie Norwegii i w Islandii. Czytamy tam, że „Jeremi Wasiutyński był jedną z najbardziej wybitnych postaci w polskim środowisku emigracyjnym w Norwegii”. W zakończeniu swojej wypowiedzi pisze: „W uniwersalizmie jego zamierzeń nauki łączyły się także z literaturą, jak niegdyś niejednokrotnie bywało. Można by odnieść do niego jako autora określenie, jakie ukuł kiedyś Friedrich Nietzsche i które pozostało w kręgu myśli nietzscheańskiej: filozof‑artysta. Nawet język pisarstwa ściślej filozoficznego Jeremiego Wasiutyńskiego nosi charakter literacki, a przekonanie o niewyrażalności bezpośredniej wielu z poruszanych przez niego zagadnień, których sens można jedynie sugerować, zdradza być może postsymbolistyczną proweniencję. Szedł samotnie i pewnie swoją drogą, nie oglądając się na mody i tendencje intelektualne minionego stulecia z podziwu godną odwagą. Reprezentował tradycję już bodaj nigdzie poza Anglią szerzej nie spotykaną: przysługuje mu miano niezależnego uczonego, independent scholar. Był sam sobie naukowym «sterem, żeglarzem, okrętem»”.

Wydawcą dzieła jest ambitne Klokkhammer Forlag. Prace wymagały konsultacji, tłumacz liczącego 686 stron dzieła, Gunnar Ar­ner­son, napisał we wstępie: „Kieruję szczególne podziękowania do Ole Michaela Selberga, wcześniejszego wykładowcy języka polskiego na Uniwersytecie w Oslo, za nieocenione i zawsze życzliwe wsparcie, zwłaszcza w zakresie kwestii językowych, przy tym nie tylko polskich. Wniósł on cenny wkład także do przekładów z łaciny oraz z fragmentów dawnego języka niemieckiego”.

To fascynująca lektura, przedstawia zarówno postać uczonego, czasy, w których żył, jak i przystępne wprowadzenie w koncepcję naukową Kopernika. Warto podkreślić, że napisanie jej wymagało przewertowania olbrzymiej ilości materiałów źródłowych i dokumentów w różnych językach.

Majestatyczny budynek biblioteki położony jest w pięknej części miasta, niedaleko Pałacu Królewskiego i parku, przy jednej z głównych ulic (jeszcze niedawno Drammensveien), obecnie nazwanej ulicą Henrika Ibsena, z numerem 110. Na ścianach malarstwo tak wspaniałych artystów norweskich, jak Emanuel Vigeland czy nie mniej sławny Per Krohg.

Prezentacja w Bibliotece Narodowej odbiła się szerokim echem i przyniosła szereg wnikliwych wypowiedzi prasowych. Vårt Land w dziale Kultura i idee cytuje z książki: „Podczas gdy najmocniejszym przeżyciem chrześcijanina uprzednio była mistyczna konfrontacja z oślepiającym słońcem wewnętrznym, człowiek renesansu zaczął w zapamiętaniu wychwalać zewnętrzne słońce jako obraz Boga. Stworzony przez Mikołaja Kopernika system heliocentryczny był owocem nagłego wzbudzenia religijnego podziwu dla nieba zewnętrznego i jego najdoskonalszego, logicznie usystematyzowanego wyrazu”. Dag og Tid („Dzień i Czas”), pismo które zdobyło w 2017 roku prestiżową nagrodę Fritt Ord (Wolność Słowa), pisze: „Pierwszy raz otrzymaliśmy obszerną biografię o człowieku, który dał nam heliocentryczny obraz świata”. Pod intrygującym tytułem Zainspirowany Euklidesem pismo rozwija wyczerpująco wątki książki, zwłaszcza biograficzne, od młodzieńczych lat pobierania nauk w Krakowie, po studia we Włoszech i pracę na wysokich stanowiskach urzędowych w Polsce. Podkreśla, że heliocentryczny model Kopernika należy do kluczowych hipotez naukowych w dziejach.

W bogato, kolorowo ilustrowanym wielkanocnym kwartalniku katolickim St. Olav ukazał się artykuł redaktora naczelnego Nilsa He­yer­dahla Polski kanonik odmienił nasze widzenie świata. Heyerdahl ciekawie zauważa, że właściwie nie wie, który z dwóch Polaków fascynuje go bardziej: biograf czy bohater biografii. „Przeważnie ludzie wiedzą, kim był Kopernik i czego jego dzieło dotyczyło. O Wasiutyńskim nie słyszało tak wielu, był polskim matematykiem, fizykiem, astronomem, psychologiem i filozofem, który został Norwegiem. Przyjechał do Norwegii w roku 1937, mając lat trzydzieści, aby studiować pod kierunkiem światowej sławy astrofizyka Sveina Rosselanda, nauczył się biegle języka norweskiego i działał w tym kraju do swojej śmierci. Jego pisarstwo jest niezwykle obszerne i ma wyraźnie profesjonalny profil: Wasiutyński poszukiwał powiązań i ujęcia całościowego tam, gdzie poszczególne kierunki nauk zajmują się swoimi własnymi, wysoce specjalistycznymi i często wyizolowanymi tematami. Zanim przyjechał do Norwegii, napisał to niezwykle gruntowne opracowanie o Koperniku, uznane za najlepszą książkę roku [przez «Wiadomości Literackie»]. Teraz, po osiemdziesięciu latach nareszcie wydaną po norwesku, przełożoną ze znakomitym wyczuciem stylu przez Gunnara Arnesona. To rewelacja” − zakończył swoje rozważania Nils Heyerdahl.

Jeremi Maria Franciszek Wasiutyński urodził się w Warszawie 58 października 19088 roku, a zmarł 88 kwietnia 20058 roku w Oslo. Pochowany został w grobie rodzinnym na Powązkach 25 kwietnia 20058 roku.

Do Norwegii przyjechał w 1938 roku. Zdecydował się na bliższe zapoznanie się ze8 Skandynawią i północną Europą. Faktycznie dotarł aż do Grenlandii (mam przewspaniałą skrzynię z drewna z Jego inicjałami, przez Niego samego wykonaną, którą miał na Grenlandii!), przy tym wybrał się na dłuższą pieszą wyprawę zupełnie sam w tym tak egzotycznym kraju. Każdy, kto ma jakieś obeznanie z Daleką Północą, wie, że takiej podróży nigdy się nie zapomina. Pasjonowały go dzieła Ibsena, wczuł się w życie Norwegii dogłębnie.

Zapamiętamy dr. Wasiutyńskiego jako niezwykle ciepłego i przyjaznego naukowca oraz dobrego, zaufanego, widywanego niemal codziennie sąsiada, przyjaciela domu. Był osobą znaną, w albumie Mortena Krogvolda, wybitnego artysty fotografika norweskiego The8 crucial moment (Decydujący moment), znajdziemy wśród wielu sław światowych polskie nazwiska Witolda Lutosławskiego, Krzysztofa Pendereckiego, a także Jeremiego Wasiutyńskiego.

Zostawił po sobie bogaty dorobek w publikacjach, wyszczególniany obecnie z okazji prezentacji jego dzieła − w Dagbladet Fredrik Wandrup wspomina, że będąc młodym człowiekiem, odziedziczył po starej ciotce zdumiewające dzieło w trzech tomach, które było rodzajem uniwersalnego wprowadzenia do świata i historii, w przekładzie: Świat i geniusz. Od ukształtowania systemu słonecznego do dzisiaj. Wymienia też Dramat kosmiczny i sny o królewskiej drodze na progu nowych czasów. Mogę jeszcze dodać, że lista publikacji jest znacznie szersza, w tym scenariusz filmowy Fabryka ludzi (drukowany w piśmie „Sztuka Filmowa”) czy Wstęp do historii człowieka, publikowany w „Twórczości” (1947, nr8 2). Jest też szereg publikacji ściśle fachowych, jak Astronomia ogólna, wydana w Warszawie w latach 1932−1936, Studies in Hydrodynamics & Structure of Stars and Planets − rozprawa doktorska (Norweska Akademia Nauk, 1946), Geniusz i siły nadprzyrodzone (Oslo8 1950) czy The Dynamic Constitution of the outer layer of the Sun („Annales d’Astrophysique”, tom8 21, 1958). Już w okresie po porzuceniu działań w astronomii na rzecz studiów nad syntezą wygłosił dwa wykłady uniwersyteckie, opublikowane w czasopiśmie „Ergo” pod tytułami Globalny kryzys ludzkości i rola nauki oraz Droga do światowej cywilizacji. Był pełen pomysłów, nawet gdy zbliżał się do 100 lat. W 2002 roku wydawnictwo Solum wydało jego książkę Mowa Boga: od metakosmicznych początków do nadchodzącego kryzysu globu ziemskiego w poszukiwaniu ludzkiego rozumienia, a w 2003 roku Słoneczne misterium. Dociekania dotyczące czasowego i wiecznego tła powstania nowoczesnej cywilizacji. Wśród planów były jeszcze, mające się ukazać w roku 2005 trzytomowe dzieło Świat i geniusz oraz zbiór Droga o świcie, tego jednak już się polskiemu filozofowi nie udało dokonać.

Wydanie książki o Koperniku stało się inspiracją dla szerokiej fali wspomnień jego bogatej i unikalnej działalności, zarazem stając się okazją dla ukazania Polski jako kraju, gdzie zainicjowano jeden z największych przewrotów intelektualnych w dziejach.

Jeremi Wasiutyński, Copernicus − skaperen av en ny himmel (Kopernik − twórca nowego nieba).
Przełożył na norweski Gunnar Arneson.
Klokkhammer Forlag, 2017.
WYDAWCA:
WSZELKIE PRAWA ZASTRZEŻONE
©2017-2021 | Twórczość
Deklaracja dostępności
error: Treść niedostępna do kopiowania.