2/2026

Edward Pasewicz

Pan Sól

Spać mi się chce przed śmiercią,

ale to nie kwestia władzy, po prostu tak mam.

Przemówienia po niemiecku, potem brytyjski

szlam, plemienne brednie premierów takich czy

owych, niskie kraje, wysokie progi, Belgia,

Ukraina, spać mi się chce przed śmiercią.

Potem nadjeżdża telewizyjny suv, jest światło,

transmitujemy urwanie kończyny,

na powiekach resztki szpiku.

Władza brzmi jak walc i tango,

jesteśmy w krainie plastiku,

nie ma żadnych ludzkich określeń

dla skali oszustwa, którego doświadczyliśmy.

Nie ma gołębi, ptaków, piasku ni pustyni,

są tylko kłęby cieni,

coś – jak mówiłeś – jakby patrzyło,

ale nie do końca.

WYDAWCA:
WSZELKIE PRAWA ZASTRZEŻONE
©2017-2025 | Twórczość
Deklaracja dostępności
error: Treść niedostępna do kopiowania.