05/2023

Kamil Suskiewicz

Przekroczyć styl własnego istnienia

Nie rozumiemy współczesnej poezji – mówi część tych, którzy dzisiaj wciąż jeszcze wiersze czytają. Z kolei twórcy tej poezji, funkcjonujący w zamkniętym środowisku ludzi piszących i czytających siebie nawzajem, często skłonni są postrzegać własną twórczość jako wyobcowaną, oderwaną od tradycji literackiej, prekursorską awangardę. Oba te twierdzenia są co do zasady błędne. Krzywdzący dla współczesnych poetów zarzut niezrozumiałości sprowadza się często do braku chęci, by w zrozumienie włożyć osobisty wysiłek. Przekonanie o awangardowości nierzadko bywa zaś równoznaczne z nieświadomością istnienia kierunków wcześniejszych, których dzisiejsze poetyki są wyraźną kontynuacją, a może także – w przypadku twórców, których o nieświadomość trudno posądzać – z programową chęcią światopoglądowo-stylistycznego odcięcia się od źródeł. Jakkolwiek by było, zarówno czytelność, dyskursywność, jak i osadzenie w tradycji są atrybutami znacznych połaci poezji najnowszej. Fakt ten nie świadczy oczywiście w żaden sposób – ani w jedną, ani w drugą stronę – o wartości poszczególnych wierszy. Uświadomienie go sobie wydaje się jednak warunkiem koniecznym lektury, a tym bardziej interpretacji, która nie ograniczałaby się do jednego lub drugiego tomu, jednej lub drugiej z licznych nisz – by posłużyć się terminem Piotra Śliwińskiego – na które rozpada się poezja współczesna, lecz była próbą bardziej przekrojowego, całościowego obrazu tej poezji.

Dobrą sposobność takiego panoramicznego spojrzenia przynosi wydana przez Biuro Literackie antologia Romantyczność 2022. Współczesne ballady i romanse inspirowane twórczością Adama Mickiewicza. Jest to książka o tyle szczególna, że poza zebraniem blisko czterdziestu autorów w jednym tomie – dodajmy, że różnorodnych pod względem pokoleniowych przynależności, od roczników wojennych po osoby nastoletnie – stawia ona tych twórców w wyjątkowej sytuacji lirycznej, konfrontując ich z dziełem Adama Mickiewicza, a w szczególności z otwierającymi nowożytny rozdział w polskiej poezji Balladami i romansami. Taki punkt odniesienia może być zobowiązaniem, inspiracją, może wywołać onieśmielenie lub stać się pretekstem do artystycznej prowokacji – zawsze jednak stanowi niezbywalne tło dla utworów, które w antologii zostały pomieszczone. Ów kanoniczny wspólny mianownik, nad którym nadpisuje się utwory nowe, pozwala lepiej uwidocznić ich kontury, a także nakreślić pewne linie tematyczne i stylistyczne, obszary zainteresowań, wrażliwości i ideowych zapatrywań. Słowem – celem niniejszego szkicu jest, w miarę możliwości, ukazanie całego pejzażu, nie zaś jedynie oderwanych od siebie punktów krajobrazu czy wysp archipelagu, o którym przed laty pisał, metaforycznie mapując polską poezję najnowszą, Marian Stala.

Wspomnieliśmy o pokoleniowym zróżnicowaniu autorów antologii. Wypada dopowiedzieć, że jest to grono złożone zarówno z twórców o bogatym dorobku, debiutujących na długo przed 1989 rokiem (jak Piotr Matywiecki czy Bogusław Kierc), z nieco młodszych, lecz nie mniej uznanych przedstawicieli pokolenia „bruLionu” (jak Miłosz Biedrzycki, Grzegorz Wróblewski i Karol Maliszewski), z ważnych reprezentantów roczników ’70 i ’80 (tu między innymi Roman Honet, Joanna Mueller, Kacper Bartczak, Jacek Dehnel), w końcu także z poetów najmłodszych, choć już dostrzeżonych (np. Antonina Tosiek i Aleksandra Byrska), oraz debiutantów sensu stricto (jak Natalia Roguz czy Janka Harasimowicz). Również więc ta bogata i różnorodna reprezentacja pozwala nam uznać Romantyczność 2022… za zjawisko przekrojowe i miarodajne, pokazujące to, co w polskiej poezji najnowszej obecne, oraz to, co dopiero do niej wkracza.

Jest to, dodajmy, zjawisko, w przeważającej mierze poetyckie, choć znalazły się w tomie także prozy, zbliżone wszelako do liryki poprzez swą zwięzłą formę i oscylującą na granicy prozy i poezji stylistykę. Inna rzecz, jak w perspektywie gatunkowej należałoby czytać dziś Mickiewiczowskie Ballady i romanse, którym nieobcy jest przecież żywioł opowieści czy rozległe, determinujące strukturę utworów, partie dialogowe, kojarzone dziś raczej z prozą – ten wątek przyjdzie jeszcze rozwinąć. Prozami zawartymi w antologii zajmować się tutaj obszerniej nie będę, warto jednak odnotować pewną związaną z nimi prawidłowość. Otóż większość tych utworów pochodzi od młodszej części opisanego wyżej grona autorów. Tak jakby debiutanci ciążyli w jakiś sposób ku prozie, nawet wtedy, gdy przychodzi im odnosić się do kanonicznego dzieła polskiej poezji. Można widzieć w tym niechęć do estetyzacji i metaforyzacji rzeczywistości – jakbyśmy mieli do czynienia z przedłużeniem tego procesu, który twórcom pokolenia „bruLionu” kazał przechodzić od patetycznej i zapośredniczonej liryki lat 80. do pisania bezpośredniego, osobistego, nad wielkie tematy przedkładającego codzienne doświadczenia. Dalsze postępowanie na tej drodze okazuje się skutkować całkowitym rozbiciem formy wiersza jako ciągle w jakimś stopniu sztucznej i przejściem w gatunki prozatorskie, będące połączeniem osobistej relacji (wspomnienia, pamiętnika) i reportażu. Być może prawidłowość ta jest także pochodną upraszczania wszelkich tekstów obecnych w przestrzeni publicznej – a przecież, jak nigdy dotychczas, zanurzeni jesteśmy w oceanie tekstów – oraz skłonności do jednowymiarowej retoryki.

W tym miejscu – gdy mówimy o prozach pomieszczonych w antologii – warto zauważyć jeszcze niemal powszechne stosowanie przypisów do utworów zarówno poetyckich, jak i prozatorskich. Przypisy te, niekiedy bardzo obszerne, mają za zadanie objaśniać motywacje piszącego, jego, by tak rzec, liryczne stanowisko, a niekiedy wręcz eksplikować sens wiersza czy uzupełniać jego wymowę. Jeśli poezja potrzebuje takiej eksplikacji, jeśli wiersz sam się nie broni, nie świadczy to najlepiej albo o poecie, albo o jego modelowym czytelniku. Jednak mówi to jednocześnie coś ważnego o współczesnych oczekiwaniach wobec poezji; o tym, czym wiersz może być, i o tym, co już wykracza poza jego zakres – również do tego zagadnienia przyjdzie nam jeszcze wrócić.

[…]


[Dalszy ciąg można przeczytać w numerze.]

Romantyczność 2022.
Współczesne ballady i romanse inspirowane twórczością Adama Mickiewicza
.
Biuro Literackie,
Stronie Śląskie 2022, s. 116.
WYDAWCA:
WSZELKIE PRAWA ZASTRZEŻONE
©2017-2022 | Twórczość
Deklaracja dostępności
error: Treść niedostępna do kopiowania.