04/2022

Grażyna Obrąpalska

Stany Zjednoczone

Najważniejszą amerykańską nagrodę literacką roku – National Book Award for Fiction 2021 otrzymała książka zatytułowana Hell of a Book, której autorem jest Jason Mott.

Jest to czwarta książka urodzonego i mieszkającego w Karolinie Północnej pisarza. Jason Mott jest znany polskiemu czytelnikowi. Jedna z jego książek, The Returned (Przywróceni), została wydana w Polsce w 2013 roku w tłumaczeniu Barbary Brudeckiej.

Do lektury nagrodzonej książki afroamerykańskiego autora zachęciły mnie entuzjastyczne recenzje bodaj wszystkich opiniotwórczych krytyków: powieść jest fenomenalna, świetnie napisana, niezmiernie ważna, w najwyższym stopniu zasługuje na wyróżnienie najważniejszą nagrodą roku. Co nie jest bez znaczenia, oprócz walorów literackich mierzy się z najważniejszym obecnie problemem – powszechnym rasizmem w USA, pisali krytycy.

Podstawową strukturą książki jest opis działań promocyjnych trzydziestodziewięcioletniego autora, na które składają się spotkania z czytelnikami, wywiady radiowe i telewizyjne. Ukoronowaniem promocyjnej tury ma być godzinny wywiad w jednej z największych sieci telewizyjnych, który kończy się skandalem. Pisarz psychicznie nie wytrzymuje nagromadzonego ciśnienia i wychodzi ze studia w trakcie wywiadu. Ból przyniesiony przez sukces okazuje się nie do udźwignięcia.

Książka pokazuje, jak bezbłędnie zorganizowany jest biznes wydawniczy, którego podstawowym celem jest oczywiście osiągnięcie jak najwyższych zysków. Sharon, agentka pisarza, wraz z wydawcą z pomocą konsultanta wizerunkowego przedstawiającego się jako Jack the Media Trainer pracują nad wizerunkiem medialnym autora. Począwszy od spraw drobnych, jak wybór właściwej garderoby, ustalanie tematów wywiadów, aż do spraw ważniejszych – kontrolowania emocji, a także umiejętności pomijania zakazanych tematów.

Oczywiście tak precyzyjnie zorganizowana kampania promocyjna ma znaczenie jedynie wtedy, gdy spotyka się ze współpracą pisarza. Kiedy jednak znaczną część trasy promocyjnej autor przeznacza na eskapady z przygodnymi partnerkami, a w chwilach wolnych od seksu nadużywa narkotyków i alkoholu, wizerunek się rozmywa.

Wróćmy do książki. Rozpoczyna ją obraz czarnoskórego nagiego mężczyzny biegnącego do windy w eleganckim hotelu. Goni go mąż kobiety, z której pokoju wynurzył się przed chwilą. Wpada do windy i zorientowawszy się, że klucza do swojego pokoju nie ma, zjeżdża nagi do recepcji. Recepcjonista z profesjonalnym spokojem zażegnuje potencjalnie zapalną sytuację. Pisarz może wrócić do pokoju.

Jedną z bardziej interesujących postaci w książce jest Renny, osobisty kierowca pisarza, ale także przewodnik i mentor. Renny, który okazuje się absolwentem Harvardu, do pracy stawia się w kosztownym garniturze i markowym obuwiu. Ze spokojem znosi nawet nieprzyjemne incydenty, kiedy np. pisarz po całonocnym piciu brudzi wymiocinami limuzynę. Konfidencja rośnie i kierowca zaprasza pisarza do swojego pałacowego domu w San Francisco, gdzie przedstawia mu swoją żonę.

Na pytanie, dlaczego absolwent Harvardu, wyraźnie bardzo zamożny, został kierowcą limuzyny, odpowiada zagadkowo: trzeba się czymś zająć.

Ważnym fabularnym elementem jest historia czarnego chłopca wyróżniającego się wyjątkowo czarnym odcieniem skóry. Soot – Sadza – jest regularnie prześladowany przez szkolnych kolegów. Życie chłopca jest naznaczone wielką traumą – jest świadkiem śmierci ojca. Wracającego do domu i będącego już w polu widzenia żony i syna ojca bez wyraźnego powodu zabija biały policjant. Chłopiec zaczyna wyobrażać sobie, że jest niewidzialny, aby czuć się bezpiecznym w świecie białych.

W tę samą linię narracji wpisuje się także postać dziesięcioletniego czarnoskórego chłopca, który towarzyszy pisarzowi w promocyjnej podróży. Kid, który, jak się okazuje, jest wytworem wyobraźni autora, jest także jego mentorem. Mamy wiosnę roku 2020, nie obejdzie się więc bez odniesień do ruchu Black Lives Matter. Kid w jednej ze scen ginie tragicznie, podziurawiony kulami białego policjanta. Na tym jego rola w fabule się nie kończy.

Promocyjna podróż kończy się na lotnisku, gdzie pisarz pociesza się kolejnymi porcjami alkoholu, uszczęśliwiony, że jego karta kredytowa, którą dostał od promotora, nie jest jeszcze zablokowana. Tam też odbywa ostatnią rozmowę z Kidem.

Książka Jamesa Motta jest, w najlepszym wypadku, zaledwie średnia. Jest eksploatowaniem tematów, które najłatwiej się teraz sprzedaje. Bezmyślne nagradzanie manipulacyjnych książek nie przynosi pożytku nikomu.

Deprecjonuje też wartość nagrody National Book Arwards, której laureatami byli Saul Bellow, William Faulkner, James Joyce, John Updike, William Styron, żeby przypomnieć tylko kilka nazwisk. Wyrządza także nieodwracalne szkody afroamerykańskiemu autorowi, który świadomie czy mniej świadomie daje się wmanewrować w powszechny trend.

Cry and buy – tak określił cel nagradzania i promowania książki Jasona Motta autor jedynej krytycznej recenzji Tom LeClair.

Jason Mott: Hell Of a Book.
Dutton,
New York 2021, p. 336.
WYDAWCA:
WSZELKIE PRAWA ZASTRZEŻONE
©2017-2021 | Twórczość
Deklaracja dostępności
error: Treść niedostępna do kopiowania.