ach, jakie to uczucie być siódmym pokoleniem kobiet
utrzymujących się z wróżenia z grzybów? najlepsze na świecie
i najgorsze na świecie
najlepsze na świecie gdy młoda pani Ścierwcowa
przychodzi z dorodnym zajączkiem żeby dowiedzieć się
czy miąższ w przekroju bardziej żółtobiały (chłopiec)
czy bardziej błękitniejący (dziewczynka)
najgorsze na świecie gdy Ścierwiec
odrywa się na chwilę od łóżka żony by przynieść malutką syrojeżkę
i zobaczyć że w środku gęsto od rdzawych plamek
najlepsze na świecie gdy malutki Wezyr
przychodzi z anyżówką i dowiaduje się o braciszku
najgorsze na świecie kiedy Rasputin przed wyjazdem
przynosi borowika ceglastoporego oraz pytanie
czy bardziej pociecha czy bardziej gniewosz
najlepsze na świecie gdy stara Węgorzowa
wtedy jeszcze młoda przynosi naraz panienkę
i szyszaka i prosto ode mnie leci po welon
najgorsze na świecie gdy później przynosi
anyżówkę za anyżówką i wszystkie białe białe białe
wszystkie te klateczki przeleciały przed oczami
bo przed kwadransem przyszła stara Węgorzowa
przyniosła syrojeżkę i powiedziała że stary Węgorz chory
więc biorę nożyk to nożyk jest najważniejszy
na pierwszym miejscu jest moja głowa i moje oczy
ale zaraz za nimi nożyk jedyny taki
maleńki ostrze cienkie jak błonka
opalizujące to różowo to sino ostre jak zapach soli trzeźwiących
na trzecim miejscu jest deseczka z drewna brzozowego
więc kładę syrojeżkę na deseczce rozcinam i głos
więźnie mi w gardle bo widzę
jak cztery ściany się rozpadają i spoza nich
gorączka pleśń krosty pleśń strupy pleśń blizny pleśń
skaryfikator igiełka lancecik
kryształkom fiolkom łuskom
paznokciom korzeniom pęcherzom
wywabianie skanowanie płynu
szkło wodne lepiszcze
wypadam z domu jak obłąkana stara Węgorzowa krzyczy za mną
nie słyszę jej biegnę nad rzekę drę się
