01/2022

Marek Czuku

Wypalenie zawodowe

Płonie katedra Notre Dame, symbol chrześcijańskiej

Francji, sprawdzam w Ziemi jałowej fragment

Ognistego Kazania Buddy: „Płonąc płonąc płonąc /

O Panie Tyś wydarł mnie / O Panie Tyś wydarł //

Płonąc”, wszystko się kiedyś kończy, a poza tym

nie ma podobno przypadków, są tylko znaki,

nadal strajkują nauczyciele, chcą nawet zablokować

egzaminy, są wypaleni zawodowo, bez pomysłów

i kasy, ale za to z animuszem, którym dają do wiwatu,

jak za przeproszeniem bohaterowie Sienkiewicza,

mam tego wszystkiego dość, nie wiem nawet czego,

tyle tego jest, dlatego udaję, że nic się nie stało,

że to tylko nieporozumienie, drobna pomyłka,

co najwyżej niewinny fejk, taki mały plemnik

w cysternie z benzyną, stan zapalny, który szybko

mija, dziura w zębie albo w drodze gminnej,

po której prawie się nie jeździ, bo nikt tu nie ma

prawa jazdy, co prawda, taki stan jest dosyć

częsty, gdy praca podlega ciągłej kontroli,

a presja i długotrwały, chroniczny stres robią

swoje, głównym problemem w Kościele,

według papieża seniora, jest narastający

kryzys wiary, niewiarygodne, to gdzie tej wiary

mamy szukać, skoro nie ma jej u źródeł,

i znowu warto zacytować Eliota we fragmencie

Śmierć w wodzie: „Ktokolwiek jesteś, Żyd

czy też poganin, / Ty, który kręcąc kołem

słuchasz jak wiatr grzmi / Zważ: i Phlebas

piękny był niegdyś, wysoki jak ty”, wypijam

parę łyków muszynianki, gaszę na chwilę

pragnienie, co miało być ugaszone, zostało

ugaszone, co miało zostać spalone, zostało

spalone, palimy mosty, Paryż, napalamy się,

spalamy ze wstydu, a robota wcale nie pali

nam się w rękach, w takim razie to już

koniec, pod kreską absolutne zero

WYDAWCA:
WSZELKIE PRAWA ZASTRZEŻONE
©2017-2021 | Twórczość
Deklaracja dostępności
error: Treść niedostępna do kopiowania.