07-08/2019

Marek Pacukiewicz

Być może warto pochylić się nad tym bałaganem,

pomyśleć o nowej infrastrukturze – nie mówiąc

o aparaturze pojęciowej – i nadal szukać dowodów

na istnienie w najczystszej jego postaci, choć przecież

„Może być” i wzruszenie ramion ujmują rzeczony

stan od lat tak samo, a on jest jak jest, niezmiennie

wcielany w poćwiartowane emanacje miast,

iluminuje pobocza niczyim już „tak” i „nie”.

WYDAWCA:
WSZELKIE PRAWA ZASTRZEŻONE
©2017-2018 | Twórczość
error: Treść niedostępna do kopiowania.