07-08/2019

Oleg Czuchoncew

Czemu mnie właśnie powołałeś, Panie,

do wiarołomstwa występnej ofiary,

wydając mnie na wieczne urąganie?

Czemu mój wątły mózg do prawd dwuwiary

wdrożyłeś, żeby Twej nieważkiej chwały

i on podźwignąć zgubne miał ciężary?

Czemu nie laur, nie cyprys wybujały,

ale osikę dałeś mi w złej dobie,

żebym i w śmierci śmieszny był i mały?

Tyś jest Syn Boży: czy przystało Tobie

gorszą nań zdając cząstkę, myśli Boże

ze śmiertelnikiem dzielić na tym globie?

Cóż on Ci jeszcze ofiarować może

okrom wzdętego gardła, by rzężeniem

Dobrą Nowinę głosić móc w pokorze

nie z hańbą ducha, ale z uwielbieniem?

……………………………………….

……………………………………….

WYDAWCA:
WSZELKIE PRAWA ZASTRZEŻONE
©2017-2018 | Twórczość
error: Treść niedostępna do kopiowania.