05/2019

Jan Władysław Woś

Maria Teresa

Przed trzystu dwu laty, 13 maja 1717 roku, urodziła się Maria Teresa, jedna z najwybitniejszych, jeżeli nie najwybitniejsza, władczyni Austrii. Wspominana jest do dzisiaj z ogromnym szacunkiem i sympatią. Zachowała się o niej żywa pamięć. Nie była osobą obdarzoną jakimiś wyjątkowymi przymiotami. Była uzdolniona muzycznie: grała dobrze na klawesynie i wyjątkowo pięknie śpiewała. Nie opanowała dobrze żadnego obcego języka, choć uczyła się jako dorastająca panna hiszpańskiego, włoskiego, francuskiego i łaciny. Niemieckiego też nie znała zbyt dobrze. Wolała mówić w wiedeńskim dialekcie. Czytała mało. Lubiła komedie Moliera. Chętnie grywała w karty. Wśród historyków panuje raczej przekonanie, że była kobietą przeciętną. Cechowało ją jednak niezachwiane przekonanie o słuszności własnego postępowania, wiara w Opatrzność, obowiązkowość i upór, z którym realizowała swe zamierzenia. Dbała o swych poddanych. Była przekonana, że Habsburgowie i ona sama zostali wybrani przez Boga, żeby rządzić i uczynić swych poddanych szczęśliwymi. Przeprowadziła wiele reform, m.in. administracji, sądownictwa, armii, finansów. W 1774 roku wprowadziła nowy system oświaty, który przewidywał obowiązek szkolnictwa podstawowego dla wszystkich, co więcej, projekt został zrealizowany. Nawet w zapadłych wioskach i mieścinach Tyrolu istniały szkoły podstawowe. W poczuciu suwerenności państwa, choć głęboko wierząca i praktykująca katoliczka, ograniczyła niektóre przywileje ekonomiczne i polityczne Kościoła, który w jej przekonaniu powinien być podporządkowany władzy świeckiej, m.in. duchowieństwo powinno płacić podatki na równi z wszystkimi innymi instytucjami i stanami. Z żelazną konsekwencją realizowała plan ograniczenia pozycji Kościoła w państwie. Religię traktowała w sposób utylitarny. Nie była tolerancyjna. Aż do jej śmierci nie wolno było Żydom mieszkać w Wiedniu. Także innowiercy mieli ograniczone prawa. Dość często dochodziło do szykanowania protestantów.

Maria Teresa przekształciła Austrię w duchu oświeceniowego absolutyzmu w państwo nowoczesne, w potęgę europejską, w mocarstwo. Potrafiła umiejętnie dobierać sobie współpracowników, którzy byli świetnymi specjalistami w swych dziedzinach i wiernie, nieustępliwie pod jej nadzorem realizowali wyznaczone plany. Panuje dość powszechne przekonanie, że Maria Teresa miała szczęście do ludzi. Jednym z jej najbliższych i wieloletnich współpracowników był Friedrich Wilhelm von Haugwiz, Sas osiadły we Wrocławiu. Po opanowaniu Śląska przez Fryderyka II uciekł do Wiednia i ofiarował swe usługi cesarzowej. Sprawował różne odpowiedzialne funkcje. W 1753 roku został kanclerzem monarchii. Dzięki jego sugestiom cesarzowa założyła w 1746 roku w Wiedniu Collegium Theresianum, ekskluzywną szkołę dla wybitnie zdolnej młodzieży pochodzenia szlacheckiego. Celem instytutu było przygotowanie wysoko wykwalifikowanych urzędników do pracy w administracji państwowej.

Maria Teresa objęła władzę dzięki sankcji pragmatycznej, która zagwarantowała jej prawa do tronu. Jej ojciec, cesarz Karol VI, zmarł bowiem bez męskiego potomstwa. Po jego śmierci zaczęto kwestionować postanowienia sankcji. Czyniły to nie tylko jej bratanice, córki Józefa I Habsburga Zwycięskiego, króla Niemiec, Czech, Węgier i cesarza rzymskiego, lecz także rządy potęg europejskich. Wątpliwości te stały się pretekstem do austriackiej wojny sukcesyjnej, w której uczestniczyły Francja, Prusy, Bawaria, Hiszpania, Wielka Brytania, Rosja, żeby wymienić najważniejsze. 12 lutego 1736 roku Maria Teresa poślubiła księcia Lotaryngii Franciszka Stefana, dając początek domowi Habsbursko-Lotaryńskiemu. Franciszek, poślubiając Marię Teresę, musiał się zrzec na rzecz Francji swego księstwa. W zamian otrzymał Wielkie Księstwo Toskańskie, a Lotaryngia przeszła we władanie naszego Stanisława Leszczyńskiego, byłego króla Polski. Po wyborze męża na cesarza rzymskiego 13 września 1745 roku (przeszedł do historii jako Franciszek I Stefan), zaczęto Marię Teresę nazywać cesarzową, choć nigdy nie była koronowana.

Małżeństwo z Franciszkiem Stefanem było niezwykle udane i – rzecz w owych czasach niebywała wśród monarchów – zawarte z miłości. Młodzi po prostu zakochali się w sobie. Maria Teresa pisała pełne tkliwości listy do małżonka, obsypując go pieszczotliwymi zdrobnieniami. W okresie późniejszym bardzo skrupulatnie pilnowała cnoty małżeńskiej cesarza, zagrożonej niekiedy przez wiedeńskie baletniczki. Na nieliczne przelotne miłostki małżonka patrzyła jednak przez palce. Po nagłej śmierci Franciszka Stefana w Innsbrucku 18 sierpnia 1765 roku w czasie uroczystości weselnych syna Leopolda Toskańskiego, zrozpaczona Maria Teresa w modlitewniku zapisała, że jej pożycie ze zmarłym trwało dwadzieścia dziewięć lat, sześć miesięcy i sześć dni. Mało tego, wyliczyła, że trwało 335 miesięcy, to jest 1450 tygodni lub 10178 dni, lub 358 744 godzin, godzin szczęścia. Owocem związku było szesnaścioro dzieci, z których dziesięcioro dożyło dorosłego wieku. Na obrazie Martina van Meytensa z 1754 roku, przechowywanym w Hofmobiliendepost, przedstawiona jest cała szczęśliwa rodzina. Najbardziej znanymi z ich potomstwa są córka Maria Antonina, królowa Francji, zgilotynowana w czasie Rewolucji Francuskiej, oraz syn pierworodny, późniejszy cesarz Józef II, wielki reformator monarchii, z którym Maria Teresa współrządziła państwem, nie zawsze w zgodzie, przez ostatnie piętnaście lat swego życia. Po śmierci męża cesarzowa przywdziała wdowie szaty i nosiła je aż do śmierci (zmarła 29 listopada 1780 roku), przestała także używać kosmetyków i nosić biżuterię.

Maria Teresa w okresie swych czterdziestoletnich rządów uczyniła z Wiednia ośrodek kultury, sztuki, mody i życia towarzyskiego. Z okazji trzechsetnej rocznicy urodzin zostało zorganizowanych kilka wystaw pod wspólnym tytułem: 300 Jahre Maria Theresia Strategin Mutter Reformerin, niektóre w samej stolicy Austrii, inne poza jej granicami. Każdą z wystaw poświęcono określonej tematyce, np. w Hofmobiliendepot zgromadzono eksponaty dotyczące polityki rodzinnej Marii Teresy; w Muzeum Karet Cesarskich, Kaiserliche Wagenburg, można było zobaczyć wspaniałe karoce władczyni i jej odświętne szaty, używane w czasie oficjalnych ceremonii i świąt dworskich; w Schloss Hof zgromadzono materiał dotyczący wojen i przymierzy wojskowych, w zamku Niederweiden przypomniano współpracowników cesarzowej, którzy wspomagali ją przy modernizacji państwa i realizowaniu reform; w Kunsthistorisches Museum pokazano różnego rodzaju medale (niektóre rzadkiej piękności) wybite w okresie rządów cesarzowej; tematyka ekspozycji w Belwederze skupiona była na związkach władczyni ze sztukami figuralnymi, zaprezentowano tam przede wszystkim portrety; w Muzeum Porcelany skupiono się na tematyce życia prywatnego w czasach Marii Teresy, a w niedaleko od Wiednia położnym klasztorze Klosterneuburg zgromadzono eksponaty świadczące o związkach Habsburgów (przede wszystkim Marii Teresy) z Kościołem katolickim. Z okazji rocznicy można było również razem z przewodnikiem zwiedzić w rezydencji cesarskiej w Schönbrunnie letni apartament cesarzowej, zbudowany na jej polecenie i ozdobiony freskami Johanna Wenzela Bergla. Wszystkie wystawy oficjalnie poświęcone były Marii Teresie, ale w rzeczywistości dotyczyły historii Austrii. Stanowiły też okazję do zobaczenia miejsc, które zazwyczaj zamknięte są dla zwiedzających.

Na koniec podaję tytulaturę Marii Teresy, którą stosowano w oficjalnych dokumentach. Długa ona, ale niepełna. Pod skrótami etc. etc. kryją się małe księstwa i posiadłości, których ze względów praktycznych, żeby nie przeciążać tytulatury, nie wymieniono:

Maria Teresa, z Bożej łaski cesarzowa rzymska, królowa Niemiec, Węgier, Czech, Dalmacji, Chorwacji, Slawonii, Galicji i Lodomerii, etc., etc. arcyksiężna Austrii, księżna Burgundii, Styrii, Karyntii, Krainy etc. wielka księżna Siedmiogrodu, margrabina Moraw, księżna Brabancji, Luksemburga, Limburga, Geldrii, Wirtembergii, Górnego i Dolnego Śląska, Mediolanu, Mantui, Parmy, Placetii, Guastalli, Oświęcimia, Zatoru, księżna Szwabii, uksiążęcona hrabina Habsburga, Flandrii, Tyrolu, Hennegau, Kyburga, Gorycji i Gradiszki, margrabina Świętego Cesarstwa Rzymskiego, Burgau, Górnych i Dolnych Łużyc, hrabina Namur, pani Marchii Wendyjskiej, Mechelen etc. księżna Lotaryngii, Barii etc. wielka księżna Toskanii, etc., etc.

P.S. Jadąc prawie codziennie do florenckiej Centralnej Biblioteki Narodowej („narodowych” jest we Włoszech kilka), przejeżdżam przez plac Wolności (Piazza della Libertà) obok masywnego, ale niezbyt pięknego, łuku triumfalnego, upamiętniającego wjazd do Florencji Franciszka Stefana Lotaryńskiego i jego małżonki, aby objąć rządy w Wielkim Księstwie Toskańskim po śmierci ostatniego Medyceusza Gian Gastona. Medyceusz zmarł w lipcu 1737 roku, ale książęca para zjawiła się we Florencji dopiero półtora roku później. Było to spowodowane tym, że Maria Teresa bardzo niechętnie wyjeżdżała poza granice Austrii i poza tym z krótkimi przerwami była ciągle brzemienna (stan prawie permanentny trwający ponad dwadzieścia lat). Na przełomie 1738 i 1739 roku była krótka przerwa w ciążach i książęca para zdecydowała pojechać do Florencji. Pobyt był stosunkowo krótki. Trwał trzy miesiące. Maria Teresa czuła się w Toskanii źle i nigdy tam później nie wróciła. Nie ma żadnych śladów o tym pobycie w jej korespondencji. Gdyby nie łuk triumfalny, mało kto by o wydarzeniu pamiętał.
WYDAWCA:
WSZELKIE PRAWA ZASTRZEŻONE
©2017-2018 | Twórczość
error: Treść niedostępna do kopiowania.