01/2019

Alicja Kubiak

Milczenie wśród słowotoku

Tomasza Rębacza poznałam jesienią 2016 roku podczas jego wykładu o twórczości Fernando Pessoi. Opowiadał o Portugalczyku w taki sposób, jakby go dobrze znał, dopiero z nim rozmawiał na ulicy, po czym pożegnał się i wstąpił do nas, by opowiedzieć, co nowego u niego słychać. Przekazał nam żółte róże, które odtąd będą mi się zawsze kojarzyć z wykładem o Pessoi, symbolicznie siedzącym za kołnierzem koszuli Tomasza Rębacza. Podczas późniejszych spotkań rozmawialiśmy o szeroko rozumianej literaturze, powieściach Jamesa Joyce’a, esejach Italo Calvino, świecie José Saramago, ruchu skoczka szachowego Georges’a Pereca, filozofii Edmonda Jabèsa, poczuciu humoru Dina Buzzatiego i innych. Zachwycaliśmy się abstrakcją w obrazach poznańskiej artystki Grażyny Kielińskiej, na których samotność człowieka jest podkreślona przez wyolbrzymione (w domyśle) problemy w formie figur geometrycznych. Samotność i nikłość człowieka wśród różnorodnych kształtów życia codziennego. Nie dokończyliśmy naszych rozmów. Nie zdążyliśmy. Tomasza nie ma wśród nas, ale zostały jego książki – ślad po człowieku, który myśli zawieszał pomiędzy tym, co spotkał na swojej drodze, a tym, co sobie wyobraził.

Teksty Tomasza Rębacza są echem i esencją myśli wypowiedzianej na głos nad przepastnością literatury osadzonej w realiach dzisiejszych czasów. Ten pogłos przemyśleń, niczym doskonale działający mechanizm, niespiesznie wprowadza w świat wymyślony przez Res Mentala o Panu w meloniku, w którym potwierdzenie i zakończenie stanowi Mateusz Ranto, będący zarazem wzmocnieniem końcowych przemyśleń. W krótkich opowiastkach czytelnik jest zarówno obserwatorem zmieniającej się scenerii, jak i słuchaczem w lesie informacji, po którym miło jest sobie połazić. Nie ma tutaj straty czasu. Zatrzymujemy się, by w spokoju rzecz przemyśleć. Służą temu niezapisane miejsca stronic – milczenie wśród słowotoku – które można na swój sposób zinterpretować, a nawet wykorzystać. Na myśl przychodzą mi „wycieczki inferencyjne”, które Umberto Eco omówił w Lector in fabula jako spacery mentalne, podczas których czytelnik próbuje przewidzieć, jak dalej potoczy się opowieść, czerpiąc z własnych doświadczeń i wiedzy o świecie.

Czasami w Sytuacjach Tomasza Rębacza pojawiają się rozważania na temat literatury. W Sytuacji 127 tomu pierwszego Pan w meloniku wyraża swoje uwagi o fikcji i sztuczności w literaturze, wspominając esej Giorgio Mangellego Literatura jako kłamstwo.

„– Czy pisarz jest kłamcą? – pyta Oriana, podając espresso”.

Tutaj należy zastanowić się, czym jest ludzka wyobraźnia, błądząca między wspomnieniami prawdziwych zaszłości a urojeniami, w których buduje nowe światy i zdarzenia. Zazwyczaj pisarz chce powiedzieć prawdę i to przekonanie pozwala czytelnikowi oceniać tekst w kategorii prawdy i fałszu. W przypadku pojawienia się fikcji, według Umberto Eco, sceptycyzm zostaje odsunięty, by bez przeszkód przestąpić próg świata fikcji.

Sytuacjach trudno oddzielić narrację naturalną od sztucznej. Ta pierwsza opisuje wydarzenia, które rzeczywiście się wydarzyły, sztuczną – tworzy fikcja, która tylko udaje, że mówi prawdę o świecie. Umberto Eco wskazuje, że narrację sztuczną podobno łatwiej rozpoznać, bo jest bardziej złożona niż narracja naturalna. Wystarczy znaleźć choć jedną przesłankę fikcji, by zyskać argument zastosowania narracji sztucznej. W tym momencie decyzja należy do czytelnika – decyduje się lub odmawia wstępu do fikcyjnego świata. Jeśli wyraża zgodę, zaczyna wierzyć w rzeczywiste istnienie fikcyjnych postaci i zdarzeń. Nie przestaniemy czytać zmyślonych powieści, ponieważ właśnie w nich poszukujemy historii naszych początków i odpowiedzi na pytanie – dlaczego żyjemy?

Pisałam wcześniej o niezapisanych miejscach na stronach i milczeniu wśród słowotoku. To przestrzeń książki niezbędna do zadumania się nad zapisanym wspomnieniem czy myślą. Zatem format książki, szata graficzna, podział tekstu, także krój i kolor pisma, niezadrukowane części kartek, rysunek zintegrowany z tekstem, jakość papieru – to swoiste dzieło totalne, które może przybrać dowolny wygląd, odejść od tradycyjnej książki i jest kontrolowane przez pisarza na każdym etapie powstawania.

„Liberatura to taki rodzaj literatury, w którym tekst i materialna forma książki tworzą organiczną całość, wszelkie elementy, w tym również niewerbalne, mogą być nośnikami znaczenia” 1.

Sytuacje zaznaczają swoją treścią miejsce w przestrzeni, która wydaje się zbyt wielka, by w całości zapełnić ją tekstem. Wolne obszary wokół zdań służą zamyśleniu. Może są miejscem na notatki, refleksję niedopowiedzianą przez autora? Umberto Eco w Sześciu przechadzkach po lesie fikcji zauważa, że „każda narracja literacka musi być nieuchronnie szybka, ponieważ budując świat złożony z miliardów wydarzeń i postaci, nie może o tym świecie powiedzieć wszystkiego”.

Tomaszowi Rębaczowi udało się wyrazić najważniejsze wrażenia i myśli z dużego obszaru życia. Są tu wspomnienia, refleksje, fascynacje, dociekania, dyskusje i wewnętrzne monologi przedstawione w krótkich formach prozatorskich, jakie stanowią esencję rozległych dywagacji. Stanowią one pełen obraz przemyśleń autora. Italo Calvino w Wykładach amerykańskich zwracał uwagę na istotę zwięzłości, pozwalającej na rozwinięcie wyobraźni, gdzie szybkość następujących po sobie faktów stwarza poczucie nieuchronności. Wrażliwość stylistyczną, tak mocno wyczuwaną w tekstach Rębacza, wytycza zatem zdolność szybkiego reagowania na zmianę sytuacji, możliwa dzięki lotności umysłu i darowi ekspresji.

Symbolika w tekstach podkreślona jest abstrakcyjnymi ideami w powiązaniu z surrealistycznymi obrazami. Grafiki powstałe według obrazów René Magritte’a wizualizują daną Sytuację, która opisuje jedną z możliwości zdarzeń na okoliczność powstania dzieła.

Obraz Zamek w Pirenejach René Magritte’a:

Res Mental wyobraża sobie Pana w melo­niku, który ma zrobić pomiary morza.

Płynąc tratwą zauważa unoszącą się w powietrzu skałę, na której znajduje się zamek. W jego obliczeniach pojawiają się błędy.

Res Mental wysyła natychmiast na zamek gołębia z telegramem dla Oriany: Czekaj na mnie.

(Sytuacja 61, Tom Równoległy)


Obraz Sztuka konwersacji René Magritte’a:

[…] Po zakończonej remisem obronie skandynawskiej, Res Mental i Mateusz Ranto wychodzą w melonikach na spacer w chmurach, analizując słowa i zaproszenie, które przekazał im Hermann Hesse.

(fragment Sytuacji 259, Tom Równoległy)


Obraz Bukiet ready-made René Magritte’a:

Res Mental po zakończonej remisem partii hiszpańskiej pokazuje Mateuszowi Ranto reprodukcję obrazu René Magritte’a Bukiet ready-made.

Po chwili mówi do przyjaciela: – Tak wyobrażam sobie Pana w meloniku, gdy spacerując po parku wspomina Orianę.

(Sytuacja 527, Tom Równoległy)


W tekst wciskają się obrazy, by dopełnić opisu sytuacji zaznaczonych w treści. Wizualizacja przemyśleń to skomplikowany proces, wymaga współpracy autora z rysownikiem.

Grafiki Grażyny Kielińskiej podkreślają samotność człowieka w całym planie bożym. Przebiegłość polega na tym, że ludzie sami wymyślili sposób na to, by nie czuć się za życia samotnymi. Tylko w chwili narodzin i śmierci człowiek jest naprawdę i zupełnie sam. Nieuchronność kresu życia i bezradność w chwili, kiedy dowiaduje się o zbliżającym się końcu, przedstawiają Sytuacje 354379, w których jeden człowiek to byt niekonieczny.

[…] – Prawdopodobieństwo zaistnienia konkretnego człowieka, który zawsze jest bytem niekoniecznym, to przesunięcie jedynki w tym ciągu na koniec wszystkich zer – mówi Mateusz Ranto.

– Albo, należy skreślić wszystkie zera – dodaje po chwili Res Mental.

(fragm. Sytuacji 354, t. 3 Tom Równorzędny)


Podczas spaceru po uliczkach Lizbony Pan w meloniku mówi do Res Mentala, że za widocznym horyzontem nie ma już dla niego innego horyzontu. Moje istnienie porównać można do stawiania samotnych kroków przez człowieka nie mającego nóg.

(Sytuacja 379, t. 3)


Szachy odgrywają znaczącą rolę w utworach Tomasza Rębacza. Nie tylko w Sytuacjach, również w Aphelium odnajdziemy odniesienia zarówno do gry, ruchów figur, jak i technik obrony (holenderska, skandynawska, królewsko-indyjska, sycylijska itd.). Podmiot liryczny wydaje się osamotniony, chociaż postaci wokół – niczym wolne elektrony – przeskakują z jednego miejsca w inne, od jednej do drugiej postaci. Misternie opisane zdarzenia w domyśle „a gdyby…”, którym towarzyszy czytelnik, zawierają postaci istniejące lub nie – w przeszłości. Miejsca mniej lub bardziej znane, medytacje nad pojęciem zła. Pojawiają się artyści z obszaru muzyki, obrazu i słowa, także rzemieślnicy i filozofowie. Pojawiająca się nagle pianistka jest niezrozumiałym dźwiękiem. Czy opisane w Aphelium postaci są pielgrzymami, mającymi naprowadzić na istotę egzystencji, czy świadomości literackiej, wynikającej z dbałości o szczegóły, jakimi są dobrze wyważone słowa, składające się na upodmiotowienie zdania? To książka drogi, poszukiwań własnego ja w czasie i w przestrzeni. Natomiast w Sytuacjach mam wrażenie, że Tomasz Rębacz jest sterowany myślami Res Mentala w taki sposób, by ten pierwszy pisał o sobie jak o bohaterze powieści. Wszystkie trzy tomy rozpoczynają się Sytuacją 0, która ma tę samą treść, niczym refren w pieśni. Następne uzupełniają się kolejnością numeracji, nie powtarzają się w kolejnych tomach.

Sytuacje Tom Równoważny zawiera Sytuacje od 0 do 17. Te kilkanaście ostatnich tekstów napisanych zostało przed śmiercią autora, którą symbolizuje czarna kartka. Po niej są puste strony. Słowa pożegnania odnajduję w przedostatnim tekście, Sytuacji 855:

– Są takie Zdania mogące oddychać wyłącznie w przestrzeni, którą stworzyły tylko dwie osoby i nadały jej imię. Zdania te mają zapach obudzonych oczu – mówi Pan w meloniku do Res Mentala podczas spaceru nad Tagiem.
Tomasz Rębacz: Sytuacje.
Wydawnictwo Kontekst,
Poznań 2015.
WYDAWCA:
WSZELKIE PRAWA ZASTRZEŻONE
©2017-2018 | Twórczość
error: Treść niedostępna do kopiowania.