09/2018

Mirosław Dzień

Pomnik J.J.

James Joyce obserwuje baloniki, lejące się

piwo i niemieckich turystów w jaskrawych

szortach. W Puli dogasa ognisko wieczoru.

Portowe żurawie, kutry, stateczki wycieczkowe

cumują przy nabrzeżu. Ciemność przytula

ich bezruch. Jeszcze nie wysłał Ulissesa

w dżdżyste uliczki Dublina, jeszcze nie

pomieszał języków – siedzi i obserwuje

ludzkie mrowisko, zastanawia się nad obrotami

spraw w mieście upadłego imperium.

Pula 25.08.2017

WYDAWCA:
WSZELKIE PRAWA ZASTRZEŻONE
©2017-2018 | Twórczość
error: Treść niedostępna do kopiowania.