07-08/2019

Adam Zagajewski

Sambor

Przez Sambor przejechaliśmy szybko,

błyskawicznie, wystarczyło pięć minut

A moja mama właśnie tutaj,

wydaje mi się, zdała maturę

Zapadał zmierzch

i nie było marszów żałobnych

Tylko na szosie tańczył źrebak,

nie oddalał się jednak od klaczy;

wolność jest słodka,

lecz bliskość matki także

Nad polami i nad lasem

panowało szare milczenie

I małe miasto Sambor

znowu tonęło w niepamięci

WYDAWCA:
WSZELKIE PRAWA ZASTRZEŻONE
©2017-2018 | Twórczość
error: Treść niedostępna do kopiowania.