01/2021

Krzysztof Lisowski

Rytmy najprostsze

Japonka siedzi w Adriatyku

I czyta Orwella

Po burzy na Koločepie

Leniwa niedziela

Morze stale odpływa

I siebie oddaje

Piasek wciąż wita wodę

I przyjmuje fale

Samolot niebem skręca

W stronę Dubrownika

Tuż nad kościołem Marii

Między piniami znika

Jeśli istnieje Pan Bóg

Siedzi na tarasie

Płowe lwy głaska

I obłoki pasie

A kiedy mu się znudzi

Nieistnienie wzmaga

Ono mieści się wszędzie

Jak Jego uwaga

WYDAWCA:
WSZELKIE PRAWA ZASTRZEŻONE
©2017-2021 | Twórczość
Deklaracja dostępności
error: Treść niedostępna do kopiowania.